Recenzja książki “Mediatorka” Ewy Zdunek: zawód: mediator

Wiecie, że w Polsce istnieje taki zawód jak “mediator”? Przyznaję się, że sama nie miałam o tym pojęcia (może również dlatego, że moje doświadczenia na polu sądowym raczej nie istnieją), a sama nazwa kojarzyła mi się z raczej z tytułem jakiegoś filmu niż realnie wykonywaną profesją. Mediator to osoba usprawniająca komunikację między stronami sporu oraz szukająca rozwiązania, które byłoby satysfakcjonujące dla każdej z nich (nie rozstrzyga ona jednak konfliktu). To niełatwa technika szukania kompromisu oraz przekonywania skłóconych dorosłych do myślenia o czymś więcej niż tylko o sobie. Dobry mediator musi także umieć odłożyć na bok emocje swoich klientów, jak i swoje własne. Czy wobec tego bohaterka powieści Ewy Zdunek jest dobrym mediatorem? Czy jej własne problemy nie przyćmiewają problemów jej klientów?
Czytaj dalej “Recenzja książki “Mediatorka” Ewy Zdunek: zawód: mediator”

Recenzja książki “Detektyw Melania Kura” Ewy Martynkien: pierzaste połączenie Holmesa z ekologiem

Czasem warto mieć w zanadrzu dla dzieciaków książki, które mogą się mniej lub bardziej wpasować w klimat konkretnych świąt. Dla nas, Polaków, szczególnie ważne są Boże Narodzenie czy Wielkanoc, co nie wynika koniecznie z wyznawanej przez nas samych religii, ale przede wszystkim z długiej tradycji. O ile z tymi pierwszymi większych problemów nie ma, o tyle książeczki o zającu, jajkach i polewaniu się wodą występują o wiele rzadziej. Niekiedy jednak można podpiąć jakąś pozycję pod tę tematykę (a może to tylko mnie kury kojarzą się z Wielkanocą?) i tak właśnie z bratankiem zrobiłam przy okazji Wielkanocy i lektury “Detektyw Melanii Kury”.

Czytaj dalej “Recenzja książki “Detektyw Melania Kura” Ewy Martynkien: pierzaste połączenie Holmesa z ekologiem”

Recenzja serialu “Everything Sucks!”, sezonu pierwszego: słodko-gorzkie lata 90.

Wyraźnie trwa moda na tworzenie seriali o młodzieży, które niekoniecznie tylko dla młodzieży powstają. Trendem pozostaje także osadzanie akcji w latach 80. lub 90. XX wieku. W kreowaniu takich tytułów króluje Netflix – wystarczy przypomnieć sobie zeszłoroczne “Trzynaście powodów”, tegoroczne “The End of f***ing world czy, kultowe już, “Stranger Things”. To tylko te najgłośniejsze tytuły, a tych mniej udanych lub słabiej rozreklamowanych jest o wiele więcej. Czym na tle pozostałych wyróżnia się “Everything sucks!”? Czy może to już oznaka zmierzchu rzeczonego trendu i jedna z Netflixowych porażek? Czytaj dalej “Recenzja serialu “Everything Sucks!”, sezonu pierwszego: słodko-gorzkie lata 90.”

Recenzja filmu “Kształt wody”: (nieprzekonująca) uczuciowa baśń

Guillermo del Toro nie pokochałam ani trochę za “Labirynt Fauna”. Próbowałam kilka razy – film mnie nie ujął, nie obudził żadnych emocji, choć doceniam jego kunszt. Za to wielbię reżysera za bardziej rozrywkowe produkcje, takie jak “Blade II” czy “Hellboy”. “Kształtowi wody” bliżej jednak do tytułu, który trudno mi ubóstwiać. Opowieść łącząca w sobie elementy baśni i realizmu, społecznego przystosowania i całkowitego niedopasowania, dobra i zła, moralności i jej braku, na pewno jest opowieścią szlachetną oraz hołdującą najpiękniejszym ludzkim odruchom. Jednak czy to wystarcza, aby utrzymać widza przed ekranem? Czy doznamy porywów serca, czy przejdziemy obok romansu z charakterystyką fantasy obojętnie? Czy czegoś w najnowszym obrazie del Toro zabrakło, czy statuetka Oscara to nagroda w pełni zasłużona? Czytaj dalej “Recenzja filmu “Kształt wody”: (nieprzekonująca) uczuciowa baśń”

Recenzja książki “Pan Przypadek i korpoludki” Jacka Getnera: słodko-gorzka opowieść o społeczeństwie polskim

“Korpoludki”, “Mordor”, “lemingi”, “korposzczury” czy też “orkowie” to już wręcz zwyczajowe określenia ludzi pracujących w korporacjach. Przestały one być obelżywe, a ich adresaci sami się z nich śmieją oraz je przyjmują z pełną akceptacją. Wiadomo, praca w “korpo” jak każda inna ma swoje plusy i minusy. Rządzi się swoimi prawami, potrafi być stresująca, a przez społeczeństwo jest postrzegana w dość negatywny sposób. Trzecia część przygód Jacka Przypadka to nie tylko kryminalne zagadki, lecz także przedstawienie korporacyjnego środowiska w klimacie gorzkiej humoreski połączonej z satyrą. Czytaj dalej “Recenzja książki “Pan Przypadek i korpoludki” Jacka Getnera: słodko-gorzka opowieść o społeczeństwie polskim”

Recenzja filmu “The Place”: anioł i diabeł w jednej restauracji żyli

Poprzedni film Paolo Genovese “Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” podbił kinowe ekrany na całym świecie, a w szczególności w Polsce (to najdłużej wyświetlany film w historii Kina Charlie w Łodzi). Opowiadający o brutalnych sekretach codzienności ukrytych w telefonach i o imprezie niszczącej życie film miał w sobie sporą dozę komizmu, tworząc wokół siebie doskonałą aurę tzw. słodko-gorzkiego obrazu. Najnowsze dzieło Włocha, “The Place”, jest o wiele bardziej mroczne, choć osadzone w tematyce, którą artysta uwielbia – o naturze człowieka i jego determinacji. Czytaj dalej “Recenzja filmu “The Place”: anioł i diabeł w jednej restauracji żyli”

Recenzja książki “Silence”, pierwszego tomu serii “Silence” Natashy Preston: za zamkniętymi ustami

Co może skłonić kilkuletnie dziecko do milczenia na całe lata? Co może sprawić, że to dziecko stanie się nastolatką, w której buzują hormony, a nadal będzie trwać wytrwale w swoim postanowieniu pozostania niemą? Jedno jest pewne – za tak radykalnym krokiem kryje się wielka tragedia. Pytanie tylko, czy nadal trwa? Czy już dawno się zakończyła, choć nadal zbiera swoje żniwo? Najnowsza książka Natashy Preston “Silence”, rozpoczynająca serię o tym samym tytule, dotyka problemów, które autorkę interesują najbardziej – toczącego się dramatu wewnątrz i na zewnątrz ciała i duszy młodej kobiety. Czytaj dalej “Recenzja książki “Silence”, pierwszego tomu serii “Silence” Natashy Preston: za zamkniętymi ustami”

Recenzja filmu “Dzika droga”: w drodze do siebie

Jean-Marc Vallée uwielbia samotnych buntowników, ludzi, którzy zostali zepchnięci na dno przez swoje złe wybory i życiowe okoliczności. Postać Cheryl Strayed idealnie wpasowuje się w bohatera stworzonego dla Kanadyjczyka. Choć reżyser przyjmuje inną narrację, uderza w inne tony, ponownie udowadnia, że potrafi połączyć kino Hollywoodzkie z ogromnym ładunkiem emocjonalnym, którym zostanie zarzucony każdy widz „Dzikiej drogi”. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Dzika droga”: w drodze do siebie”

Recenzja filmu “I tak cię kocham”: to nie jest kolejna popłuczyna po komedii romantycznej

Kto z nas nie ma już dość sztampowych komedii romantycznych… Hollywood od lat zarzuca nas tym samym, nudnym, zblazowanym schematem, który nie wywołuje żadnych emocji. Wytwórnia marzeń zapomniała, że w nazwie gatunku występuje jeszcze słowo KOMEDIA. Zazwyczaj takie produkcje już nie śmieszą, a jeśli już – nie w taki sposób, w jaki powinny. Spłycone żarty do poziomu zalanej klepki, często ci sami aktorzy specjalizujący się we wcielanie w tych samych bohaterów… Ciężko wśród amerykańskich produkcji znaleźć coś świeżego, wyłamującego się z przyjętej (choć nieakceptowalnej) formy. Jednak w tym roku na ekranach naszych kin zagościł obraz “I tak cię kocham” – będący światłem, a nie światełkiem, w tunelu. Czytaj dalej “Recenzja filmu “I tak cię kocham”: to nie jest kolejna popłuczyna po komedii romantycznej”

Recenzja książki “Na tropie angielskich słówek”: nauka angielskiego pretekstem do myślenia

Mimo, że nie jestem jeszcze mamą, ani nie mam styczności na co dzień z dziećmi, zdarza mi się sięgać po książki (szczególnie edukacyjne) dla najmłodszych. Każdą z nich, przed napisaniem recenzji, testuję z moim bratankiem – Lwem, lat (prawie) cztery. Tym razem w moje ręce wpadła pozycja “Na tropie angielskich słówek” wydana w serii Kapitan Nauka. Nie jestem zwolenniczką nauki języka obcego przez tłumaczenie 1:1, czyli słowo polskie – słowo obce (w tym wypadku angielskie). Jednak pięknie ilustrowane wydanie przekonało mnie, aby podsunąć książeczkę mojemu małemu testerowi. Czytaj dalej “Recenzja książki “Na tropie angielskich słówek”: nauka angielskiego pretekstem do myślenia”