Recenzja filmu “Avengers: Infinity War”: płacz, pot, krew, śmiech, strach, czyli jak stworzyć superbohaterski film doskonały

Nadszedł taki dzień w moim życiu jako recenzenta, że oniemiałam. Wiem, że czegokolwiek bym nie napisała nie oddam tych emocji, tego wszystkiego, czego doświadczyłam podczas przedpremierowego seansu “Avengers: Infinity War”. Jednocześnie wiem, że prywatnie, dla mnie, to jeden z najważniejszych tekstów, które napiszę. Dzisiejszy dzień, dzień premiery filmu braci Russo, przejdzie do historii kina z pewnością, ponieważ wyznaczyli oni nową ścieżkę w tworzeniu opowieści o superbohaterach i zrobili to bezbłędnie. (recenzja bez spoilerów)

Czytaj dalej “Recenzja filmu “Avengers: Infinity War”: płacz, pot, krew, śmiech, strach, czyli jak stworzyć superbohaterski film doskonały”

Recenzja filmu “Tamte dni, tamte noce”: letnie serca

Piękne filmy nie zdarzają się wcale tak często, jakby mogło się wydawać. Jeszcze rzadziej zdarzają się piękne filmy, z którymi można się utożsamiać w dość nieoczywisty sposób. Dawno nie widziałam tak pięknego filmu jak “Tamte dni, tamte noce”. Dawno nie widziałam filmu, który przywoływałby wspomnienia, który dotykałby we mnie tego co prawdziwe i zakazane. Wiem, że brzmi to jak puste słowa. Lecz gwarantuje Wam, że zrozumiecie, gdy przeczytacie cały ten tekst. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Tamte dni, tamte noce”: letnie serca”

Recenzja książki Joanny Jędrzejczyk i Przemysława Osiaka: ,,Wojowniczka” – Urodzona, by podbić świat

Mówi się, że niektórzy to mają szczęście w życiu, dobrze się urodzili, mają ustawionych rodziców i wszystko na start. Niestety, ale często nie dostrzegamy, że u większości znanych nam i podziwianych osób, droga na szczyt była wybrukowana potem, łzami, porażkami i zwątpieniami. To, co widzimy w mediach społecznościowych, to piękne i kolorowe obrazki, które są efektem ciężkiej pracy, lat wyrzeczeń. Właśnie taką drogę przeszła Joanna Jędrzejczyk – z Olsztyna do Stanów Zjednoczonych i jednego z najlepszych klubów na świecie, o którym marzy większość z zawodowców – UFC.

Biografię Jędrzejczyk napisała razem z Przemysławem Osiakiem. Podróż zaczynamy od dzieciństwa – w małym Olsztynie, gdzie wychowywała się wraz z siostrą. Joanna była tym typem zadziornym, łobuzerskim, a jej siostra Kasia, należała do tych spokojniejszych. Jednak pomimo tych różnic, siostry były dla siebie najważniejsze i razem spędzały mnóstwo czasu. Wartości przekazywane przez rodziców zachowały się w głowach i zachowaniu do tej pory. Joanna już jako mała dziewczynka była pracowita – chodziła do szkoły i pomagała rodzicom w prowadzeniu sklepu. Przełomowym momentem było odwiedzenie klubu pięściarskiego, do którego zabrał ją chłopak siostry – Asia od razu polubiła ten sport. Oczywiście zawsze była ruchliwa i brała udział w większości zawodów sportowych w szkole, jednak właśnie to w tym pierwszym klubie z zajęć na zajęcia stawała się coraz lepsza. Po ja jakimś czasie została wystawiana do sparingów, zaliczała swoje pierwsze walki. To, w jakich warunkach pracowała i to, jak wyglądał rynek w tamtych czasach i gaża dla sportowców zatrważa i przeraża. Jednak Joanna Jędrzejczyk nie jest z tych, które się poddają i pomimo wielu przeciwności losu pracowała jak szalona – rano trening, później praca w sklepie, szkoła. Wieczorem kolejny trening. Właśnie dzięki temu uporowi zaczęła być zauważana i wypuszczana na szerokie pole – za granicę, gdzie reprezentowała Polskę. Czytaj dalej “Recenzja książki Joanny Jędrzejczyk i Przemysława Osiaka: ,,Wojowniczka” – Urodzona, by podbić świat”

Recenzja książki Charlesa Duhigg’a ,,Siła nawyku”: Moc jest w Twojej głowie!

Jednym z moich postanowień jest przeczytanie kilku książek popularnonaukowych, takich, które zmotywują mnie do działania, pokażą jakieś nowe wzory zachowań, podpowiedzą, jak można coś zmienić. Dlatego też, oprócz czytania książek ,,dla relaksu” wybrałam ,,Siłę nawyku” Charlesa Duhigg’a.  Jak wiemy, każdy z nas ma swoje przyzwyczajenia, to czy wstajemy rano od razu, czy nastawiamy pięć drzemek, czy najpierw myjemy zęby a później idziemy pod prysznic, czy może na odwrót. Sama zdaję sobie sprawę z niektórych nawyków, jakim jest na przykład bezwiedne przeglądnaie internetu (staram się zwalczyć), czy podjadanie masła orzechowego. Dlatego też mam nadzieję, że po lekturze nie tyle co znajdę złote rozwiązanie, co odszukam ścieżkę działania.

Nałogi dzielą się na te, które nam służą i na te, które nie. Na przykład palenie do porannej kawy – ileż to osób nie może wyobrazić sobie dnia, bez takiego początku. A może jesz śniadanie zawsze o tej samej godzinie, pomimo, że nie odczuwasz głodu? To też jest nawyk! Po przebudzeniu poświęcasz 5 minut na gimnastykę – i to jest nawykiem! Czytaj dalej “Recenzja książki Charlesa Duhigg’a ,,Siła nawyku”: Moc jest w Twojej głowie!”

Recenzja książki Ashlee Vanne ,,Elon Musk. Biografia twórcy PayPal, Tesla, Space”: Geniusz XXI wieku

Biografię twórcy Tesli na swojej półce książkowej mam już trochę czasu, a to dzięki mojemu chłopakowi, który jest wielkim fanem Elona Muska, Tesli i SpaceX. Nieraz pokazywał mi lądowania rakiet, czy właśnie różne modele samochodów elektrycznych. Mnie jednak zastanawiał jego fenomen trochę od innej strony – dlaczego ten człowiek stał się tak bogaty, co sprawiło, że chłopak z RPA tak bardzo zmienił świat i w ciągu kilku lat pokazał ludzkości, że  nie osiągnęliśmy wszystkiego, a tak wiele przed nami. Czytaj dalej “Recenzja książki Ashlee Vanne ,,Elon Musk. Biografia twórcy PayPal, Tesla, Space”: Geniusz XXI wieku”

Recenzja książki Grahama Mastertona: ,,Siostry krwi”: Potworne siostrzyczki

Muszę zacząć niestety złą informacją – ale ,,Siostry Krwi” Grahama Mastertona to jak na razie ostatnia książka z cyklu o Katie Maguire. Ciężko było mi w związku z tym zabrać się do czytania, bo zarówno chciałam, ale i nie chciałam włączyć się w tą przygodę. Chciałam – bo temat jest świetny, kolejny raz autor rozprawia się z Kościołem, tym razem biorąc pod lupę zakonnice. A nie chciałam, bo wiedziałam, że będę cierpiała na tzw. ,,kac po książkowy’’.  Ale w końcu zebrałam się w sobie i sięgnęłam po ,,Siostry krwi”, a jest to dla mnie pozycja na tyle wyjątkowa, że z autografem Mistrza. Czytaj dalej “Recenzja książki Grahama Mastertona: ,,Siostry krwi”: Potworne siostrzyczki”

Recenzja książki Beaty Pawlikowskiej ,,Pyszna książka kulinarna”: Kolorowo i warzywnie, ale przede wszystkim zdrowo!

Ostatnio i mnie pochłonęła fala zdrowego jedzenia. Nie wiem czy to moda, czy po prostu społeczeństwo zaczęło bardziej o siebie dbać i zwracać uwagę na to co je, jakiej jakości są kupowane produkty, czy aby nie zostały za bardzo przetworzone. Równolegle z tym trendem zauważyć można wzmożoną ostatnimi czasy aktywność fizyczną ludzi. I nawet jeżeli inni śmieją się i mówią, że to tylo taka moda i pozory – to ja chętnie tutaj mogę być wyśmiewana i będę podążała za tą modą. BA! Nawet chwalę sobie to, że właśnie takie rzeczy są teraz na fali, czyli świadomość tego, co nas otacza, tego jak złe produkty mają na wpływ na nasz organizm. Przepisów poszukuję głównie w internecie, jednak ciężko jest odnaleźć się w tym gąszczu i masie stron poświęconych zdrowemu odżywianiu, a co za tym stoi czasem ,,pseudo-ekspertkom”. Przeczytałam już jedną książkę kulinarną, która wyszła spod pióra Pani Beaty Pawlikowskiej i często do niej zaglądam, dlatego też z miłą chęcią i ciekawością sięgnęłam po ,,Pyszną książkę kulinarną”, ponieważ wiem, że kto jak kto, ale podróżniczka przede wszystkim ceni sobie zdrową i nieprzetworzoną żywność. Czytaj dalej “Recenzja książki Beaty Pawlikowskiej ,,Pyszna książka kulinarna”: Kolorowo i warzywnie, ale przede wszystkim zdrowo!”

Recenzja filmu ,,Gru, Dru i Minionki”: Zło wkracza do świata Minionków

Zazwyczaj boję się oglądać kontynuacji filmów animowanych, ponieważ z reguły są one gorsze, a jeżeli nie, to nawet nie dosięgają jakością i poczuciem humoru do pierwszych części. Starają się być coraz bardziej śmieszne, a takie nie są – raczej stają się przewidywalne, a  żarty zamiast śmieszyć mogą tylko wywołać tzw. facepalm. Takie odczucie miałam między innymi po Shreku, czy Epoce Lodowcowej, dlatego też miałam obawy przed kolejną częścią z Minionkami w roli głównej. Jak sprawdziły się małe, żółte stworki w trzecim już swoim filmie? Czytaj dalej “Recenzja filmu ,,Gru, Dru i Minionki”: Zło wkracza do świata Minionków”

Recenzja książki ,,Bez Cukru #kasiuniagotuje” Katarzyny Burzyńskiej-Sychowicz: Szalona Kasia w kuchni

Ujrzawszy tytuł ,,Bez cukru” pomyślałam – ,,o, to książka dla mnie!”. Wszystko dlatego, że staram się (idzie mi to całkiem dobrze, nie będę się ukrywać za fasadą fałszywej skromności) eliminować cukier z posiłków. Zaczęło się od obejrzenia dokumentu ,,Cały ten cukier”, w którym główny bohater postanawia jeść tyle cukru w posiłkach, ile zjada przeciętny Amerykanin. Zaczyna odkrywać i doświadczać na sobie samym negatywnych działań cukru na organizm – staje się ospały, ciągle zmęczony, jego waga rośnie. Dzięki temu dokumentowi zaczęłam jeszcze bardziej przyglądać się etykietom i ilości zawartego cukru w produktach – nawet mam już w głowie przelicznik gramów na łyżeczki. Dlatego też z chęcią sięgnęłam po pozycję ,,Bez cukru” Katarzyny Burzyńskiej-Sychowicz. No właśnie! Po głowie chodziła mi myśl, że ja tą panią skądś znam. Okazało się, że to ta sama zakręcona dziewczyna, która kilka lat temu prowadziła programy dla młodzieżowej stacji MTV. A tu nagle proszę – mąż, dziecko, zdrowe odżywianie. Czytaj dalej “Recenzja książki ,,Bez Cukru #kasiuniagotuje” Katarzyny Burzyńskiej-Sychowicz: Szalona Kasia w kuchni”

Recenzja książki “Upadłe anioły” Grahama Mastertona: potwory są wśród nas

d_3686Będąc na spotkaniu z Grahamem Mastertonem w Empiku dowiedziałam się, że pisze thrillery, a na dodatek w jednym z nich poruszył ciężki temat jakim jest pedofilia wśród księży. Od razu mnie to zaintrygowało i postanowiłam, że zapoznam się i z tą pozycją, jako że jest to interesujący i kontrowersyjny temat, o którym ostatnio zaczęło się coraz więcej mówić. Po drugie byłam bardzo ciekawa, jak tak nie ukrywajmy, ciężką sprawę ugryzie Mistrz i jak daleko popłynie jego pisarska wyobraźnia.

Z Katie Maguire spotykamy się ponownie po półtora roku od ostatnich wydarzeń, gdy rozwiązała zagadkę rytualnych morderstw. Dowiadujemy się, że pogodziła się ze śmiercią swojego męża Paula, którego myślę, że nawet gdyby przeżył i tak by opuściła ze względu na trudny charakter małżeństwa. Katie mieszka z siostrą i w końcu znalazła prawdziwą  miłość i oparcie w Johnie – farmerze w Cork, którego mieliśmy okazję poznać w ,,Białych Kościach”. Jednak uczucie to będzie wystawiane na próbę. Czytaj dalej “Recenzja książki “Upadłe anioły” Grahama Mastertona: potwory są wśród nas”