Recenzja książki Daniela Silvy ,,Czarna wdowa”: Kobiety-bomby

W czasach ogarniętych terroryzmem, gdzie prawie codziennie otrzymujemy mrożące krew w żyłach informacje na temat ataków, zabójstw o podłożu terrorystycznym, naprawdę trzeba mieć odwagę, żeby napisać książkę o kobietach-samobójczyniach, które wysadzają się w imię Allaha. Tego wyzwania podjął się Daniel Silva – autor ,,Czarnej wdowy”. Nie jest to opowieść prawdziwa – jedynie fikcja literacka, ale na pewno swoje podłoże i inspirację miała w wydarzeniach, których jesteśmy obserwatorami. Czytaj dalej “Recenzja książki Daniela Silvy ,,Czarna wdowa”: Kobiety-bomby”

Recenzja książki “Czerwone światło hańby” Grahama Mastertona: Anioł Śmierci wkracza do Cork

d_2744Jak już pewnie wiadomo wszystkim, którzy niekiedy wchodzą na naszego bloga, Grahama Mastertona kocham odkąd zaczęłam czytać kryminały, thrillery i horrory. W związku z tym zawzięłam się i postanowiłam  przeczytać wszystkie książki z cyklu o Katie Maguire. Po ,,Upadłych Aniołach”, które wywarły na mnie bardzo dobre wrażenie, zastanawiałam się, czy kolejna powieść z serii zdoła przebić swoją poprzedniczkę. Bądź – czy chociaż dotrzyma poziomu napięcia i grozy, jaki towarzyszył mi podczas lektury ,,Upadłych aniołów”? Czytaj dalej “Recenzja książki “Czerwone światło hańby” Grahama Mastertona: Anioł Śmierci wkracza do Cork”

Recenzja książki “Upadłe anioły” Grahama Mastertona: potwory są wśród nas

d_3686Będąc na spotkaniu z Grahamem Mastertonem w Empiku dowiedziałam się, że pisze thrillery, a na dodatek w jednym z nich poruszył ciężki temat jakim jest pedofilia wśród księży. Od razu mnie to zaintrygowało i postanowiłam, że zapoznam się i z tą pozycją, jako że jest to interesujący i kontrowersyjny temat, o którym ostatnio zaczęło się coraz więcej mówić. Po drugie byłam bardzo ciekawa, jak tak nie ukrywajmy, ciężką sprawę ugryzie Mistrz i jak daleko popłynie jego pisarska wyobraźnia.

Z Katie Maguire spotykamy się ponownie po półtora roku od ostatnich wydarzeń, gdy rozwiązała zagadkę rytualnych morderstw. Dowiadujemy się, że pogodziła się ze śmiercią swojego męża Paula, którego myślę, że nawet gdyby przeżył i tak by opuściła ze względu na trudny charakter małżeństwa. Katie mieszka z siostrą i w końcu znalazła prawdziwą  miłość i oparcie w Johnie – farmerze w Cork, którego mieliśmy okazję poznać w ,,Białych Kościach”. Jednak uczucie to będzie wystawiane na próbę. Czytaj dalej “Recenzja książki “Upadłe anioły” Grahama Mastertona: potwory są wśród nas”

Recenzja książki “Białe kości” Grahama Mastertona: mistrza grozy zabawy z thrillerem

d_3661Po pierwsze muszę przyznać, że kocham Grahama Mastertona i tą miłością pałam do niego od chyba 14 roku życia. Czytając książki w tamtych czasach nie mogłam wyjść z podziwu jak słowami zapisanymi na kartach książki można wywołać w człowieku taki strach. Przyznam się, że nie raz nie mogłam wyjść spod kołdry, bo tak się bałam.  Wstyd mi, ale dopiero na spotkaniu z Matertonem w warszawskim Empiku dowiedziałam  się, że wydał on serię książek kryminalnych. By zmyć z siebie tą hańbę sięgnęłam po Katie Maguire” (,,Białe Kośći”), czyli  pierwszą część cyklu thrillerów, gdzie główną bohaterką jest twarda pani nadinspektor Katie Magiure.  Masterton to pisarz książek, które mrożą krew w żyłach, a głównymi bohaterami są duchy, czy potwory z zaświatów. Tym razem Mistrz postanowił wkroczyć na drogę thrillerów i wyszło mu to bardzo dobrze. Oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie wplątał w zwykły kryminał wątków związanych z mistycyzmem i światem pozagrobowym. Czytaj dalej “Recenzja książki “Białe kości” Grahama Mastertona: mistrza grozy zabawy z thrillerem”

Recenzja książki “Czerwień obłędu” Dawida Waszaka: brak obłędu, brak ładu, brak składu

awtt670_e73m2Zachęcona opisem książki postanowiłam sięgnąć po ,,Czerwień Obłędu”.  Znalazłam informację, że jest to książka o Jarocinie, akcja jest osadzona właśnie w tym miejscu, a jako, że moja praca licencjacka, którą pisałam jakiś czas temu również dotyczyła Jarocina (tylko odnośnie festiwalu w latach osiemdziesiątych) to pomyślałam sobie ,,zapowiada się dobrze!”. W dodatku lektura dedykowana jest dla miłośników kryminałów, sensacji i grozy – pomyślałam ,,wchodzę w to!”. Przecież wszystko tu jest dla mnie i dreszczyk emocji, i kryminał, i akcja osadzona w Jarocinie, czego by chcieć więcej. Jak w takim razie sprawdziła się ,,Czerwień obłędu” Dawida Waszaka?

Poznajemy Doriana – zwykłego faceta, który ma normalne życie, piękną żonę, mądrego synka, dobrą pracę, która pozwala mu na utrzymanie rodziny na przyzwoitym poziomie. Idealnie przeciętne życie. Może tylko ta praca jest powtarzalna i nudna. Ale to tylko rysa na perfekcyjnym obrazku. Cała historia zaczyna się od jego pierwszego déjà vu, które zostaje przez niego odebrane tak, jak przez każdego człowieka – jako coś surrealistycznego. Takie rzeczy się zdarzają, wprawiając nas w konsternację, ale po kilkunastu minutach to dziwne uczucie zanika. Jednak w przypadku Doriana to się nie sprawdziło – zaczął mieć kolejne ,,samospełniające się wizje”. Drugi taki wytwór wyobraźni miał miejsce w pracy, gdy widział kłótnię podczas spotkania pracowniczego, a za chwilę ta sama historia wydarzyła się naprawdę. Mężczyzna coraz częściej i coraz intensywniej doświadcza takich projekcji. Ta, która namieszała w jego życiu przydarzyła się, gdy wracał samochodem i zauważył mężczyznę znęcającego się nad kobietą na środku ulicy. Jako, że Dorian nie miał pomysłu w jaki sposób zaatakować silniejszego od siebie i uratować kobietę,  postanowił, że po prostu go przejedzie. I w ten właśnie sposób trafił do szpitala, przez dwa tygodnie leżąc w śpiączce. Tam odwiedza go żona i Kornelia, koleżanka z pracy, która pomaga Amelii. Dorian dowiaduje się, że wypadek miał miejsce w drodze do pracy, że żadnego morderstwa nie było. Wtedy wpada w panikę – co się z nim dzieje?  Postanawia sprawdzić samochód i znaleźć wgniecenie po przejechaniu mordercy, jako dowód, że nie była to kolejna wizja. Mężczyzna popada w coraz większą paranoję i boi się, że zabitą kobietą z jego wizji jest żona. Ich relacje się psują, ponieważ Amelia nie może znieść natarczywości męża i jego dziwnych zachowań. Wraz z  biegiem wydarzeń dowiadujemy się, że mężczyzna jest uzależniony od proszków przeciwbólowych, których potrafi brać w ilościach hurtowych. Dorian nie potrafi się odnaleźć w sytuacji, a jego wizje prowadzą do klęski. Czytaj dalej “Recenzja książki “Czerwień obłędu” Dawida Waszaka: brak obłędu, brak ładu, brak składu”