Recenzja książki “Księga dżungli” (Wydawnictwo [ze słownikiem]): podróż do magicznego świata

ksiega-dzungli,,Księga dżungli” to moja druga pozycja z Wydawnictwa [ze słownikiem]. Od ,,Tajemniczego ogrodu”, który przeczytałam jako pierwszy, różni się tym, że nigdy nie miałam w swoich rękach zbioru opowiadań Rudyarda Kiplinga. A do niedawna żyłam nawet w przekonaniu, że ,,Księga dżungli’’ to jedynie historia indyjskiego chłopca wychowywanego przez zwierzęta. Jakże daleko byłam od prawdy i nie zdawałam sobie sprawy, że to zbiór opowiadań. Ale całe szczęście lepiej teraz zostać wyprowadzonym z błędu niż za na przykład dziesięć lat. ,,Księga dżungli”  to moje dzieciństwo – film animowany po stokroć przewijany i odtwarzany na kasecie VHS z  zapamiętanymi ulubionymi scenami. Dlatego stwierdziłam, że warto nadrobić zaległości i przeczytać ,,Księgę dżungli”, ale, tym razem, w oryginale. Czytaj dalej “Recenzja książki “Księga dżungli” (Wydawnictwo [ze słownikiem]): podróż do magicznego świata”

Recenzja książki “Nasz las i jego mieszkańcy” Bohdana Dyakowskiego: magiczna wyprawa

nasz-las-i-jego-mieszkancy-b-iext45560016Z uśmiechem na twarzy wspominam wycieczki do lasu, gdy byłam małą dziewczynką. Zawsze z utęsknieniem wyczekiwałam na odbycie rytuałów takich, jak poranne pobudki, odpowiednie ubranie czy wzięcie niezbędnego ekwipunku. A wszystko po to, aby trafić na grzyby (niepowtarzalny zapach lasu nadal mnie hipnotyzuje i przywołuje mnóstwo wspomnień). Teraz, z upływem czasu, na las patrzę przez pryzmat kleszczy i, niestety, już po nim nie spaceruję, choć nadal uwielbiam ciszę i spokój, która wiąże się z tym miejscem. Natomiast, co do opisów przyrody w książkach, to muszę przyznać się ze wstydem – nudzą mnie, gdy są przydługie i czasem je omijam. Tak samo nie sięgam do literatury wydanej z końcem XIX wieku. Aż tu wpadł mi w ręce,,Nasz las i jego mieszkańcy” Bohdana Dyakowskiego – cała książka to popularnonaukowy opis natury. Lubię wyzwania, więc postanowiłam sięgnąć po tę pozycję, która zupełnie nie powinna pasować do lektur, które zazwyczaj wybieram.

Już po samej oprawie książki wiemy, że będzie to podróż magiczna i pełna wrażeń.  Przedstawia ona las –  utrzymana w ciemnych kolorach, co sprawia, że jest intrygująca i wprowadza sporą dozę tajemniczości. W dodatku wydawnictwo jest piękne i dopracowane w każdym calu –  faktura stron, format tytułów, czcionki, a także sama twarda oprawa.

Zacząć trzeba od tego, że książka jest chronologicznie ułożona i przedstawia życie lasu i jego mieszkańców według pór roku. Na początku zapoznajemy się z lasem budzącym się po zimie – drzewa, zwierzęta i ich funkcjonowanie. Autor przekonuje nas, że ptaki nie tylko świergoczą i zadowalają nasze uszy śpiewem, ale śpiew także ich rozmowy. Znajdziemy w książce wiele ciekawych przypowieści, o których na pewno nie usłyszymy w szkole czy telewizji, między innymi, skąd wzięły się nazwy różnych ptaków. Na każdym kroku zostaje nam przedstawiona porywająca historia, na przykład, gdy głuszyca ratuje swoje dzieci przed lisem – reszta członków lasu jej kibicuje – tak, że nawet czytelnik sam trzyma kciuki i dopinguje zwierzęciu. Wracając do ptaków – dowiadujemy się, które w jaki sposób radzą sobie z drapieżnikami, jak wychowują swoje dzieci, gdzie budują gniazda. Jeszcze ciekawszą historią jest opis życia kukułki – w pewien sposób autor stara się wybielić jej złą opinię, która mówi, że są wyrodnymi matkami, bo podrzucają swoje dzieci innym. Czytaj dalej “Recenzja książki “Nasz las i jego mieszkańcy” Bohdana Dyakowskiego: magiczna wyprawa”