Recenzja książki “Kuba Niedźwiedź. Historie z gawry” Renaty Kijowskiej: misie nie muszą mieć bardzo małego rozumku

Słyszeliście kiedyś o dzielnym Misiu Wojtku? Syryjski niedźwiedź brał udział w bitwie pod Monte Cassino i służył niemalże pod dowództwem gen. Andersa. Zasłynął nie tylko dzięki bojowej postawie jako żołnierz, ale przede wszystkim swoim nietuzinkowym charakterem. Cóż, w końcu był niedźwiedziem żyjącym wśród ludzi, który zadziwiająco dobrze ze wszystkimi się dogadywał… Sądzicie, że tylko jeden taki wyjątkowy miś istniał? Otóż nie! Istnieje kilka dużych, futrzastych kulek, które w naszym kraju dorobiły się wielu anegdot dotyczących ich wybryków. Renata Kijowska inspirując się nimi stworzyła barwną opowieść o Kubie Niedźwiedziu skierowaną do młodszych czytelników. Czytaj dalej “Recenzja książki “Kuba Niedźwiedź. Historie z gawry” Renaty Kijowskiej: misie nie muszą mieć bardzo małego rozumku”

Recenzja książeczki “Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy” Justyny Styszyńskiej: wyklej sobie koziorysia

W trakcie Świąt Wielkanocnych Lew (bratanek autorki recenzji) namiętnie z wujkiem przyklejał postacie z “Ben 10” w jakiejś gazetce dla dzieci. Pomyślałam, że świetnie by było, gdyby taka zabawa miała jeszcze większy walor edukacyjny niż tylko nauka logicznego myślenia – gdzie przykleić dany wzór. Jak pomyślałam, tak los mi pomógł, bo pocztą od Wydawnictwa Widnokrąg tuż po Wielkanocy przyszła przesyłka z książeczką “Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy”.

Czytaj dalej “Recenzja książeczki “Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy” Justyny Styszyńskiej: wyklej sobie koziorysia”

Recenzja książki “Detektyw Melania Kura” Ewy Martynkien: pierzaste połączenie Holmesa z ekologiem

Czasem warto mieć w zanadrzu dla dzieciaków książki, które mogą się mniej lub bardziej wpasować w klimat konkretnych świąt. Dla nas, Polaków, szczególnie ważne są Boże Narodzenie czy Wielkanoc, co nie wynika koniecznie z wyznawanej przez nas samych religii, ale przede wszystkim z długiej tradycji. O ile z tymi pierwszymi większych problemów nie ma, o tyle książeczki o zającu, jajkach i polewaniu się wodą występują o wiele rzadziej. Niekiedy jednak można podpiąć jakąś pozycję pod tę tematykę (a może to tylko mnie kury kojarzą się z Wielkanocą?) i tak właśnie z bratankiem zrobiłam przy okazji Wielkanocy i lektury “Detektyw Melanii Kury”.

Czytaj dalej “Recenzja książki “Detektyw Melania Kura” Ewy Martynkien: pierzaste połączenie Holmesa z ekologiem”

Recenzja książki “Raz, dwa, trzy, zaśnij ty!” Dorota Kassjanowicz, Małgorzata Herba: dla starszych i młodszych odpornych na sen

Cierpię na bezsenność odkąd pamiętam. Nawet w przedszkolu tata musiał czytać mi “bajki” do późnych godzin nocnych, żebym w końcu zasnęła. Tendencja, niestety, pozostaje dziedziczna. Mój bratanek (którego już znacie), Lew Leon, również do łatwo zasypiających dzieci nie należy. Dlatego ucieszyłam się na wieść o książeczce Doroty Kassjanowicz z ilustracjami Gosi Herby (to jest efekt łał, czyż nie?), tym bardziej, że stała się ona rozrywką zarówno dla czterolatka, jak i rocznego szkraba. Czytaj dalej “Recenzja książki “Raz, dwa, trzy, zaśnij ty!” Dorota Kassjanowicz, Małgorzata Herba: dla starszych i młodszych odpornych na sen”

Recenzja książki “Na tropie angielskich słówek”: nauka angielskiego pretekstem do myślenia

Mimo, że nie jestem jeszcze mamą, ani nie mam styczności na co dzień z dziećmi, zdarza mi się sięgać po książki (szczególnie edukacyjne) dla najmłodszych. Każdą z nich, przed napisaniem recenzji, testuję z moim bratankiem – Lwem, lat (prawie) cztery. Tym razem w moje ręce wpadła pozycja “Na tropie angielskich słówek” wydana w serii Kapitan Nauka. Nie jestem zwolenniczką nauki języka obcego przez tłumaczenie 1:1, czyli słowo polskie – słowo obce (w tym wypadku angielskie). Jednak pięknie ilustrowane wydanie przekonało mnie, aby podsunąć książeczkę mojemu małemu testerowi. Czytaj dalej “Recenzja książki “Na tropie angielskich słówek”: nauka angielskiego pretekstem do myślenia”

Recenzja książki “List od…” Katarzyny Ryrych: east or west, Mike is the best, yo!

Święta to nie tylko czas prezentów, sprzątania, gotowania i ogólnej radości. To także czas na pomoc innym oraz duża dozę empatii. W okresie bożonarodzeniowym spotkać się można z całym szeregiem akcji charytatywnych. W tym roku jedną z nich współorganizuje Empik Polska. Książka “List od…” Katarzyny Ryrych została stworzona na specjalnie zamówienie Empiku z myślą niesienia pomocy najmłodszym. Cały zysk z jej sprzedaży sieć przekaże na rzecz Fundacji Zaczytani.org, tworzącej biblioteki na dziecięcych oddziałach szpitalnych.

Linus (nazwany tak na cześć systemu operacyjnego) to dwunastolatek, który tuż przed Świętami Bożego Narodzenia trafia do szpitala z powodu złamanej nogi przez… przedwczesne, nieodpowiednie wykorzystanie prezentu gwiazdkowego. W trakcie pobytu w tym niezbyt miłym przybytku chłopak spotyka na swojej drodze współczesnego Świętego Mikołaja – Majka. Odbiega on znacząco od stereotypowego wyobrażenia rozdawacza prezentów. Czerwony kubraczek zamienił na skórzaną kurtkę, obszerne, za duże spodnie na dżinsy, a do grona swoich pomocników dołącza także dzieci. Czytaj dalej “Recenzja książki “List od…” Katarzyny Ryrych: east or west, Mike is the best, yo!”

Recenzja książki “Myszka w paski i pierwsza pomoc”: czyli jak mały człowiek ma pomóc drugiemu małemu człowiekowi

Nadszedł rok szkolny, a wraz z nim mój bratanek poszedł po raz pierwszy do przedszkola. Żeby umilić mu czas adaptacji ponownie zaczęłam nadsyłać mu książeczki (na które prawdopodobnie jest jeszcze za mały). Młody często zagląda na MiniMini+ lub na TVP ACB, choć nie wiem dokładnie, jakie bajki ogląda – w tym „Myszkę w paski”, która uczy przedszkolaki, jak zachowywać się w trudnych sytuacjach czy przedstawia dobre maniery, aby dzieci od najmłodszych lat znały zasady savoir-vivre. Nakładem Wydawnictwa Edipresse Książki ukazała się przed wakacjami książeczka, w której Myszka prezentuje standardy pierwszej pomocy.

Pozycja pod szyldem kanały MiniMini+ składa się z dziesięciu rozdziałów. Każdy traktuje o innym kłopocie zdrowotnym, który jest powszechny wśród najmłodszych. Myszka w paski opowiada historie związane z krwawiącym nosem, zakrztuszeniem, drzazgą w palcu, przemarzniętymi dłońmi, poparzeniem czy stłuczonym kolanem. Każdy rozdział zaczyna się od opowieści przedszkolaków – Lenki, Szymka, Zosi i Franka – przedstawiającej dany problem. Kończą się one w sposób, który nie jest najlepszy w przypadku, gdy mamy do czynienia z poszkodowanym maluchem. Wtedy wkracza Myszka w paski, która wyjaśnia dzieciom, jak powinny się zachować w danej sytuacji i poznajemy drugą wersję opowieści, w której postępują one zgodnie ze wskazówkami swojego zwierzęcego doradcy. Po jej przeczytaniu Myszka ponownie przypomina działania, które trzeba podjąć w konkretnym przypadku. Dopiero dziecko może przejść do zadań i zabaw mających na celu utrwalenie poznanych zasad.

Książeczka „Myszka w paski i pierwsza pomoc” przekazuje dzieciom wiedzę na temat umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach, wymagających opanowania. W każdym rozdziale podkreślona zostaje zdolność empatii, czyli mentorka przedszkolaków przypomina, aby poszkodowanego przyjaciela pocieszyć, ponieważ prawdopodobnie odczuwa ból. Dzięki temu pozycja, która przedstawia większość typowych dla dzieciaków okaleczeń czy dolegliwości, wiele zyskuje. Podkreślona niejednokrotnie zostaje rola dorosłych, których w niemalże każdym przypadku należy zawiadomić i poinformować o wypadku. Nie zapomniano także o nauce alarmowych numerów telefonów.

Zadania, mające na celu ugruntowanie wiedzy nabytej w trakcie czytania historyjki, są różnorakie. Od kolorowanek, przez labirynty czy szlaczki, po naukę słów (ćwiczenia mające na celu zaznaczenie wszystkich rysunków przedmiotów, których nazwa ma w sobie literę Ł) czy poznawanie norm rozsądnego ubioru adekwatnego do pogody. Na końcu każdego rozdziału znalazło się także miejsce na szkicownik, który dziecko może zapełnić w dowolny sposób.

„Myszka w paski i pierwsza pomoc” nie tylko uczy konkretnych zachowań czy podstawowej higieny, lecz także ogromnej wrażliwości. Każda historia zawiera w sobie przykłady empatii wśród dzieci, którą należy naśladować. Zadowala także wielokrotne powtarzanie reguł postępowania w trudnych sytuacjach, które wymagają od dzieci więcej niż w codzienności. Przypuszczam, że wielu rodziców będzie zadowolonych z efektów, jakie przyniesie praca z tą pozycją.

Ocena: 8/10

Recenzja książki “Alfabet aktywnie. Kolorowanka”: pierwsza edukacja dla przedszkolaka

Mamą jeszcze nie jestem, ale coraz częściej interesuję się pozycjami dla najmłodszych czytelników. Wiecie, jak to się mówi, prawda? „Ale te dzieci szybko rosną!” Nim się obejrzałam mój bratanek skończył już trzy lata. Odziedziczył po mnie całą kolekcję bajek Disneya oraz pozycje, które dla mnie i mojego brata (a jego ojca), były ważną częścią naszego dzieciństwa (jak np. „Porwanie Baltazara Gąbki”). Jednak ostatnimi czasy zaczęłam się rozglądać za książeczkami bardziej edukacyjnymi, które pomogą Lewkowi przygotować się do pójścia do przedszkola, co nieuchronnie zbliża się wielkimi krokami.

„Alfabet aktywnie. Kolorowanka” to jeden z pierwszych tego rodzaju tytułów, który ode mnie otrzyma. Książka ma za zadanie nauczyć dziecko wszystkich liter polskiego alfabetu za pomocą zabaw, a przede wszystkim kolorowanek. Jednak znajdziemy w niej o wiele więcej. Każdy rozdział, czyli każdą literkę, przedstawia zwierzę oraz wierszyk o nim. Maluch zaczynający swoją edukację poznaje zatem nie tylko alfabet, ale także całą plejadę stworzeń żyjących na naszej planecie.

Poznając daną literkę dziecko może także zacząć ćwiczyć swoją pamięć ucząc się, zazwyczaj czterowersowego, wierszyku o danym zwierzęciu. Niektóre z nich nawet wy możecie kojarzyć z najmłodszych lat, jednak wiele z nich jest autorska i niestandardowa. Jeśli mówimy o pierwszych krokach w danym rozdziale jedynie jedna rzecz mnie nie przekonuje – przedstawienie zwierząt w 3D. Książka sygnowana przez kanał telewizyjny TVP ABC powinna wykazać się nieco ciekawszą prezentacją graficzną, tym bardziej, że dla niektórych dzieci będzie to pierwsze spotkanie z alfabetem oraz lekturą edukacyjną.

„Alfabet aktywnie. Kolorowanka” proponuje najmłodszym wiele możliwości rozwoju swoich zmysłów plastycznych oraz rozwija kreatywność. Bardzo dużo w niej kolorowania, wobec tego nadaje się idealnie dla dzieci w wieku wczesno przedszkolnym. Znajdziemy tutaj też ćwiczenia na naukę rysowania oraz bardzo dużo zadań z tzw. „szlaczkami”. To są te najprostsze treningi na inwencję oraz pomysłowość maluchów.

Niemniej, zastaniemy także cały szereg ćwiczeń rozwijających naukę logicznego myślenia, takich, jak różnego rodzaju labirynty czy zadania na spostrzegawczość, takich, jak „znajdź różnicę” lub lustrzane odbicia. Autorzy książki nie zapomnieli także, aby przygotować dzieci do pierwszych kroków w szkole. Dziecko dzięki niej dowie się m.in. co to są sylaby, jakie wyróżniamy figury geometryczne, pozna podstawowe kolory, pory roku, warzywa oraz owoce, a nieco bardziej szczegółową wiedzę uzyska na temat niektórych zwierząt. Jednocześnie niejednokrotnie pojawią się zadania na liczenie. Młody czytelnik będzie miał dzięki temu okazję przećwiczyć wszystkie cyfry.

„Alfabet aktywnie. Kolorowanka” to pozycja, którą śmiało wysyłam swojemu ponad trzyletniemu bratankowi. Pomimo tego, że mam zastrzeżenia co do oprawy graficznej (nieco karykaturalnego przedstawienia zwierząt techniką 3D), to same zadania wydają się być idealne dla dzieci w wieku czterech, pięciu lat. Nie rozwijają tylko jednego rodzaju umiejętności, ale wpływają zarówno na kreatywność, jak i na naukę logicznego myślenia, dostarczając podstawowej wiedzy i ćwicząc pamięć najmłodszych.

Ocena: 7/10

Za egzemplarz książki dziękuję: