Recenzja filmu “Nie jestem łatwy”: emancypacja mężczyzn

Ileż to filmów o zamianie ról oglądaliście? Trzy, cztery czy dziesięć? Co jakiś czas powstają głośne hollywoodzkie komedie, które traktują o tym, jak to bohaterowie – przyjaźniący się lub będący rodziną – o kompletnie różnych stylach bycia i charakterach przez przypadek wpadają na słup, trafia ich piorun czy inny niefortunny dar od losu. Wtedy zamieniają się swoimi życiami, wchodzą w czyjeś buty i dostają olśnienia, dlaczego im przez cały czas nie wychodziło. Niekiedy takie produkcje są bardziej śmieszne od innych. Niekiedy wydają się nieco świeższe. A niekiedy nawet nie pochodzą z fabryki snów, a z Francji. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Nie jestem łatwy”: emancypacja mężczyzn”

Recenzja filmu “Avengers: Infinity War”: płacz, pot, krew, śmiech, strach, czyli jak stworzyć superbohaterski film doskonały

Nadszedł taki dzień w moim życiu jako recenzenta, że oniemiałam. Wiem, że czegokolwiek bym nie napisała nie oddam tych emocji, tego wszystkiego, czego doświadczyłam podczas przedpremierowego seansu “Avengers: Infinity War”. Jednocześnie wiem, że prywatnie, dla mnie, to jeden z najważniejszych tekstów, które napiszę. Dzisiejszy dzień, dzień premiery filmu braci Russo, przejdzie do historii kina z pewnością, ponieważ wyznaczyli oni nową ścieżkę w tworzeniu opowieści o superbohaterach i zrobili to bezbłędnie. (recenzja bez spoilerów)

Czytaj dalej “Recenzja filmu “Avengers: Infinity War”: płacz, pot, krew, śmiech, strach, czyli jak stworzyć superbohaterski film doskonały”

Recenzja filmu “Kształt wody”: (nieprzekonująca) uczuciowa baśń

Guillermo del Toro nie pokochałam ani trochę za “Labirynt Fauna”. Próbowałam kilka razy – film mnie nie ujął, nie obudził żadnych emocji, choć doceniam jego kunszt. Za to wielbię reżysera za bardziej rozrywkowe produkcje, takie jak “Blade II” czy “Hellboy”. “Kształtowi wody” bliżej jednak do tytułu, który trudno mi ubóstwiać. Opowieść łącząca w sobie elementy baśni i realizmu, społecznego przystosowania i całkowitego niedopasowania, dobra i zła, moralności i jej braku, na pewno jest opowieścią szlachetną oraz hołdującą najpiękniejszym ludzkim odruchom. Jednak czy to wystarcza, aby utrzymać widza przed ekranem? Czy doznamy porywów serca, czy przejdziemy obok romansu z charakterystyką fantasy obojętnie? Czy czegoś w najnowszym obrazie del Toro zabrakło, czy statuetka Oscara to nagroda w pełni zasłużona? Czytaj dalej “Recenzja filmu “Kształt wody”: (nieprzekonująca) uczuciowa baśń”

Recenzja filmu “W ułamku sekundy”: śmierć Europy

“Źle się dzieje w państwie duńskim…” – tak słowami klasyka można krótko streścić nastroje, jakie obecnie panują wśród Europejczyków. Nie sposób już ignorować podziału jaki wkradł się do, niby, zjednoczonej koalicji państw. Nie sposób nie przypatrywać się ze zgrozą na zamachy, morderstwa czy podżegania na tle rasowym. Mówimy o tak podstawowej wartości, jak poszanowanie ludzkiego życia, które powinno być oczywiste dla każdego oraz przestrzegane bezwzględnie. Łatwo zrozumieć, dlaczego Fatih Akin zrobił w dzisiejszych czasach nad wyraz mocny obraz o neonazizmie. Czytaj dalej “Recenzja filmu “W ułamku sekundy”: śmierć Europy”

Recenzja filmu “Jeszcze nie koniec”: za zamkniętymi drzwiami

Co się dzieje w domach ludzi, których mijamy na ulicy? Czy mąż bije żonę? A może ją zdradza? Czy dziecko codziennie zastaje na kanapie pijanego ojca? Czy córka za dużo imprezuje? Co dzieje się za zamkniętymi drzwiami naszych sąsiadów, znajomych, rodziny? Czy naprawdę nasze osądy są prawidłowe czy może to tylko pozory i nie chcemy pewnych rzeczy widzieć? “Jeszcze nie koniec” opowiada między innymi właśnie o tym – o dramacie za zamkniętymi drzwiami, gdy państwo i społeczeństwo nie chcą dostrzec prawdy. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Jeszcze nie koniec”: za zamkniętymi drzwiami”

Recenzja filmu “The Place”: anioł i diabeł w jednej restauracji żyli

Poprzedni film Paolo Genovese “Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” podbił kinowe ekrany na całym świecie, a w szczególności w Polsce (to najdłużej wyświetlany film w historii Kina Charlie w Łodzi). Opowiadający o brutalnych sekretach codzienności ukrytych w telefonach i o imprezie niszczącej życie film miał w sobie sporą dozę komizmu, tworząc wokół siebie doskonałą aurę tzw. słodko-gorzkiego obrazu. Najnowsze dzieło Włocha, “The Place”, jest o wiele bardziej mroczne, choć osadzone w tematyce, którą artysta uwielbia – o naturze człowieka i jego determinacji. Czytaj dalej “Recenzja filmu “The Place”: anioł i diabeł w jednej restauracji żyli”

Recenzja filmu “Tamte dni, tamte noce”: letnie serca

Piękne filmy nie zdarzają się wcale tak często, jakby mogło się wydawać. Jeszcze rzadziej zdarzają się piękne filmy, z którymi można się utożsamiać w dość nieoczywisty sposób. Dawno nie widziałam tak pięknego filmu jak “Tamte dni, tamte noce”. Dawno nie widziałam filmu, który przywoływałby wspomnienia, który dotykałby we mnie tego co prawdziwe i zakazane. Wiem, że brzmi to jak puste słowa. Lecz gwarantuje Wam, że zrozumiecie, gdy przeczytacie cały ten tekst. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Tamte dni, tamte noce”: letnie serca”

Recenzja filmu “Czarna Pantera”: niech żyje Wakanda!

Po tylu latach, tylu produkcjach wydaje się, że MCU niczym już nie może nas zaskoczyć. A jednak! Zaskoczyli nas “Strażnicy Galaktyki vol. 2” jako bardzo kreatywna space opera, trzecia odsłona “Thora” okazała się mistrzowską, przekomiczną zabawą gatunkiem, a “Doktor Strange” wydaje się wprowadzać do uniwersum postać o zupełnie innej skali możliwości. Nadszedł czas na “Czarną Panterę”. Tytuł, który nie był szalenie wyczekiwany przez fanów MCU, blaknący w cieniu nadchodzącego “Avengers: Infinity War”. Ku zaskoczeniu wielu to właśnie ta produkcja zatrząsnęła komiksowym światem. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Czarna Pantera”: niech żyje Wakanda!”

Recenzja filmu “Dzika droga”: w drodze do siebie

Jean-Marc Vallée uwielbia samotnych buntowników, ludzi, którzy zostali zepchnięci na dno przez swoje złe wybory i życiowe okoliczności. Postać Cheryl Strayed idealnie wpasowuje się w bohatera stworzonego dla Kanadyjczyka. Choć reżyser przyjmuje inną narrację, uderza w inne tony, ponownie udowadnia, że potrafi połączyć kino Hollywoodzkie z ogromnym ładunkiem emocjonalnym, którym zostanie zarzucony każdy widz „Dzikiej drogi”. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Dzika droga”: w drodze do siebie”

Recenzja filmu “Nie ma tego złego…”: pisarz-pomywacz walczy o bojową księżniczkę

Obraz Jeremiah S. Chechik prezentuje poziom typowy dla przeciętnej komedii romantycznej. Nie można w nim odnaleźć chociażby delikatnego podmuchu świeżości, wszystko jest realizowane według topornej konwencji gatunku. „Nie ma tego złego…” to film, o którym się zapomina w godzinę po jego obejrzeniu.

Stworzony na postawie powieści Tima Sandlina „Sex & Sunsets” film opowiada historię Leo Palamino (Ryan Kwanten). Mężczyznę zostawia żona Julie (Sara Canning) w wyjątkowo okrutny sposób. Zakłada bloga „why you suck.com”, czyli „dlaczego jesteś kretynem”, na którym opisuje wszystkie przywary swojego męża. Po półtora roku Leo dowiaduje się, że na domiar złego na podstawie strony internetowej ma powstać książka, o nim, jako o nieudaczniku. Dla mężczyzny to cios poniżej pasa, ponieważ od lat marzy o tym, by zostać pisarzem. Jednak jedyna napisana przez niego książka została wydana przez jego przyjaciela i to w niskim nakładzie. Będąc w totalnej depresji, pracując jako pomywacz, spędzając wolne dni w piżamie, siedząc przed telewizorem, poznaje Colette (Sara Canning). Niestety, niefortunnie się zdarza, że poznaje ją w dniu jej ślubu… Jednak Leo wierząc w miłość od pierwszego wejrzenia, jest zdeterminowany, aby przekonać dziewczynę, że są sobie przeznaczeni. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Nie ma tego złego…”: pisarz-pomywacz walczy o bojową księżniczkę”