Recenzja filmu “Bodom”: Finlandia nowym pionierem horroru

Ileż razy, gdy czytamy opis jakiegoś filmu myślimy “o rany, widziałem taką fabułę już co najmniej trzy razy”? Nie ma znaczenia, o jakim gatunku mówimy. Powtarzalność wpisała się we współczesne kino tak silnie, jak wszelkie innowacje oraz nowe pomysły. Podobnie ma się sprawa z finlandzkim “Bodom”. Schemat slashera bije już po pierwszym zdaniu opisującym fabułę produkcji. Ale kto nie próbuje, ten nie poznaje nic nowego. Może to jednak przełomowe dzieło z gatunku horroru? Latem 1960 roku czwórka spośród piątki nastolatków zostaje brutalnie zamordowana w trakcie biwakowania nad jeziorem. Masakrę przeżywa tylko jedno z nich, jednak nic nie pamięta z koszmarnej nocy. […]

Recenzja filmu “Summer Camp”: biegnij, nauczycielko, biegnij

Nie oglądam horrorów. Boję się i basta. Te z gatunku gore wywołują u mnie mdłości, a ghost movies przerażają, pozostawiając traumę na parę tygodni. Z uwielbieniem oglądam takie, które zaliczają się do klasy Z lub Ź, ponieważ uważam je za osobny typ sztuki. Do tej kategorii szczególnie należą te, opowiadające o dziwnych, zbuntowanych zwierzętach atakujących ludzi, czy klasyczne slashery (albo ich połączenie). Gdy przeczytałam opis „Summer Camp” stwierdziłam, że nawet nie podejmę się obejrzenia tej produkcji bez czyjegoś nadzoru. Slasher przywodzący u mnie na myśl połączenie „Koszmaru minionego lata” z jakąś brutalną produkcją o zombie wydawał się czymś, co będzie […]