Recenzja filmu “Bohemian Rhapsody” (reż. Bryan Singer): niech żyje Królowa!

To nie jest recenzja, w której znajdzie się miejsce na prawdziwe i szczere utyskiwanie, na doszukiwanie się mielizn fabularnych czy obiektywne spojrzenie filmoznawcy (no, może tylko jeden akapit będzie krytyczny). “Bohemian Rhapsody” to film, który się przede wszystkim czuje każdym nerwem, który rozśpiewuje duszę i wywołuje najprawdziwsze emocje. To film muzyczny, który oddaje hołd nie tylko muzyce, ale także postaci, o której opowiada. A czy Freddie Merkury nie zasłużył właśnie na to – na przepiękną laurkę? Czytaj dalej “Recenzja filmu “Bohemian Rhapsody” (reż. Bryan Singer): niech żyje Królowa!”

Recenzja filmu “Pod ciemnymi gwiazdami” (reż. Michael Pearce): nie ma miejsca na Bellę?

Któż z nas nie czytał w dzieciństwie baśni? A przynajmniej – któremu z nas ich nie czytano? Baśnie od wieków służą do ostrzeżenia przed niebezpieczeństwami, jakie czyhają na każdego z nas w codziennym świecie. W metaforyczny sposób opowiadają o bestialstwie ludzi oraz jak bardzo niektórzy potrafią przekroczyć granicę człowieczeństwa. Dzieci i dorosłych uczą moralności, altruizmu, tego, jak ważne jest poznanie swojej natury i umiejętność jej oswojenia. Właśnie w takim mroczny baśniowym klimacie swoją pierwszą pełnometrażową opowieść snuje Michael Pearce, czerpiąc przy tym z szeregu różnych gatunków. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Pod ciemnymi gwiazdami” (reż. Michael Pearce): nie ma miejsca na Bellę?”

Recenzja filmu “Dogman” (reż. Matteo Garrone): człowiek o psim sercu

Odnoszę przesmutne wrażenie, że takich obrazów jak “Dogman” na dużym ekranie widujemy coraz mniej. Takich, które opowiadają w paraboliczny sposób o naturze człowieka, które wytaczają przerażające wnioski, niczym rozszarpujące ciało działa, które, ostatecznie, prezentują to, co już wiemy o nas samych. Matteo Garrone podejmuje się czegoś, na co rzadko który reżyser ma nie tylko odwagę, ale także szaleńcze zdolności.

Czytaj dalej “Recenzja filmu “Dogman” (reż. Matteo Garrone): człowiek o psim sercu”

Recenzja filmu “Sierra Burgess jest przegrywem”: nastoletnia moralność to żadna moralność

Póki jeszcze jest ciepło i lato nadal się nie skończyło, sięgam z rozkoszą nie tylko po niezobowiązujące lektury, ale także po lekkie filmy. Cóż może być lepszego niż raczenie się późnymi wieczorami (lub bardzo wczesnymi rankami) powieścią young adult lub młodzieżową komedią romantyczną? Wydawałoby się, że to relaks idealny, lecz… zawsze istnieje zagrożenie sięgnięcia po tekst kultury niewłaściwy w swej wymowie. To właśnie spotkało mnie w przypadku jednej z nowszych produkcji Netflixa – “Sierra Burgera jest przegrywem”. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Sierra Burgess jest przegrywem”: nastoletnia moralność to żadna moralność”

Recenzja filmu “Mission: Impossible – Fallout” (Christopher McQuarrie): czy świat mógłby istnieć bez Ethana Hunta?

“Mission: Impossible” to seria, która towarzyszy nam od tylu lat, że stała się jakąś integralną częścią nie tylko popkultury, ale także naszej kulturowej świadomości. Wiemy, że nieważne, co się wydarzy, Ethan Hunt pojawi się ponownie na ekranie, ponownie uratuje świat i wszyscy będziemy czuć się bezpiecznie, chociażby podświadomie. Yeah, znów wygraliśmy ze złolami, ponieważ mamy agenta Impossible Mission Force w swojej drużynie. Dobrze wiedzieć, że przynajmniej ten element naszego życia nie ulega zmianie.

Czytaj dalej “Recenzja filmu “Mission: Impossible – Fallout” (Christopher McQuarrie): czy świat mógłby istnieć bez Ethana Hunta?”

Recenzja filmu „Rozumiemy się bez słów”: w tonie klasycznej, francuskiej, popowej piosenki

Francuzi od lat udowadniają, że nadal mają głowy pełne pomysłów na lekkie, urocze komedie, które pod licznymi gagami skrywają głębsze refleksje oraz potężniejsze emocje. Sukces „Nietykalnych” był tego najlepszym przykładem, a „Rozumiemy się bez słów” to jeden z najoryginalniejszych koncepcji fabularnych w swoim gatunku w ostatnim czasie. Bo jak opowiedzieć o rodzinie, której ¾ członków jest głuchoniema? Uderzyć w poważny, cierpki, gorzki ton ukazując ich trudy dnia codziennego? A może lepiej sportretować familię, w której dominuje serdeczność, a niepełnosprawność nie jest w niej żadnym problemem? Czytaj dalej “Recenzja filmu „Rozumiemy się bez słów”: w tonie klasycznej, francuskiej, popowej piosenki”

Recenzja filmu “303. Bitwa o Anglię” (reż. David Blair): telewizyjny zaskok, kinowy średniak

Nie można zaprzeczyć, że patriotyczne serce się cieszy, gdy nawet Zachód chce robić filmy na podstawie naszej historii. Heroiczne wyczyny dokonane przez Dywizjon 303 podczas II wojny światowej z pewnością są idealnym tematem na wojenną fabułę. Być może nawet na fabułę, która bez patosu opowie o grupie młodzieńców, o której usłyszeć powinien cały świat. Czasem jednak dobry materiał to nie wszystko, aby stworzyć porządny film wojenny. Potrzeba też na to wszystko dwóch składowych: budżetu i solidnej koncepcji realizacyjnej. Czytaj dalej “Recenzja filmu “303. Bitwa o Anglię” (reż. David Blair): telewizyjny zaskok, kinowy średniak”

Recenzja filmu “Deadpool 2”: dissy z DC w rytmie dubstepu

Deadpool to chyba jedna z najbardziej plastycznych postaci w całym Marvelu. Nie dość, że to przezabawny gość przekraczający regularnie granice czarnego humoru, superbohater często zmieniający fronty i charyzmatyczny facet mający dystans do wszystkiego, to w dodatku zdaje sobie sprawę z tego, że jest postacią komiksową i często zwraca się do odbiorcy. Wiemy, że filmowy “Deadpool” pokazał, że kino spod znaku adaptacji obrazkowych historii nie musi być ugrzecznione, a może być skierowane dla dorosłych. Wiemy, że okazał się jedną z lepszych produkcji o bohaterze Marvela. Czy sequel utrzymał poziom swojego poprzednika? A może poszedł o krok dalej? Czytaj dalej “Recenzja filmu “Deadpool 2”: dissy z DC w rytmie dubstepu”

Recenzja filmu “Nie jestem łatwy”: emancypacja mężczyzn

Ileż to filmów o zamianie ról oglądaliście? Trzy, cztery czy dziesięć? Co jakiś czas powstają głośne hollywoodzkie komedie, które traktują o tym, jak to bohaterowie – przyjaźniący się lub będący rodziną – o kompletnie różnych stylach bycia i charakterach przez przypadek wpadają na słup, trafia ich piorun czy inny niefortunny dar od losu. Wtedy zamieniają się swoimi życiami, wchodzą w czyjeś buty i dostają olśnienia, dlaczego im przez cały czas nie wychodziło. Niekiedy takie produkcje są bardziej śmieszne od innych. Niekiedy wydają się nieco świeższe. A niekiedy nawet nie pochodzą z fabryki snów, a z Francji. Czytaj dalej “Recenzja filmu “Nie jestem łatwy”: emancypacja mężczyzn”

Recenzja filmu “Avengers: Infinity War”: płacz, pot, krew, śmiech, strach, czyli jak stworzyć superbohaterski film doskonały

Nadszedł taki dzień w moim życiu jako recenzenta, że oniemiałam. Wiem, że czegokolwiek bym nie napisała nie oddam tych emocji, tego wszystkiego, czego doświadczyłam podczas przedpremierowego seansu “Avengers: Infinity War”. Jednocześnie wiem, że prywatnie, dla mnie, to jeden z najważniejszych tekstów, które napiszę. Dzisiejszy dzień, dzień premiery filmu braci Russo, przejdzie do historii kina z pewnością, ponieważ wyznaczyli oni nową ścieżkę w tworzeniu opowieści o superbohaterach i zrobili to bezbłędnie. (recenzja bez spoilerów)

Czytaj dalej “Recenzja filmu “Avengers: Infinity War”: płacz, pot, krew, śmiech, strach, czyli jak stworzyć superbohaterski film doskonały”