Recenzja filmu “Riwiera dla dwojga”: wdzięcznie, choć nudno

Są produkcje, którym wybaczamy więcej niż na to zasługują. Najczęściej dzieje się tak, ponieważ film wyreżyserował nasz ulubiony pan XYZ lub zagrał aktor nadrabiający muskulaturą. U mnie zdecydowanie takim typem jest Pierce Brosnan. Nieważne, w jakim gniocie jeden z Bondów zagra, zawsze staram się znaleźć w obrazie, w którym występuje pozytywne strony. Lecz w przypadku “Riwiery dla dwojga” Joela Hopkinsa przychodzi mi to z ogromnym trudem. Kate (Emma Thompson) i Richard (Pierce Brosnan) od lat są rozwiedzeni. Niby oboje spełnieni, lecz czegoś im w życiu zaczyna brakować. Ona, wykładowczyni na uniwerystecie, tęski za tym, że ktoś czeka na nią w […]

Recenzja filmu “Scenariusz na miłość”: to nie jest kolejna hollywoodzka komedia romantyczna

Jestem w stanie zrozumieć, czemu znaczącej większości odbiorców nowy film Marca Lawrence’a nie przypadł do gustu. Zwiastun został zmontowany tak, aby rozreklamować „Scenariusz na miłość” jako niezwykle zabawną komedię romantyczną. Właśnie tego spodziewali się widzowie, którzy udali się do kin – lekkiej, śmiesznej produkcji. Lecz zostali okrutnie oszukani. Filmowi reżysera „Dwóch tygodni na miłość” bliżej do komediodramatu niż do romantycznej, sztampowej komedii. Lawrence’owi udało się uniknąć kolejnych klisz i ukazać dość smutną, lecz podnoszącą na duchu historię o człowieku, który nie potrafi ponownie znaleźć swojej życiowej drogi. Keith Michaels (Hugh Grant) jest scenarzystą, który piętnaście lat temu podbił Hollywood. Dostał […]

Recenzja filmu “Magia w blasku księżyca”: gdzie ten nowojorski neurotyk?

Kocham Woody’ego Allena miłością wieczną. Nieważne, jakiego filmu by nie popełnił, moje uczucia wobec niego oraz jego twórczości nie ulegną zmianie. Wobec tego ta recenzja pozostaje dla mnie pewnym wyzwaniem. Prawdopodobnie żaden film Allena nie wywołał we mnie tak mieszanych emocji, zmuszając mnie do zastanowienia się, jak go w ogóle ocenić. Bo przecież to już nie ten sam nowojorski neurotyk, którego pamiętamy jako twórcę “Annie Hall”, ale nadal geniusz dialogu. Ten tekst będzie próbą odpowiedzi na pytanie, czy wielkiej fance Woody’ego film się podobał, czy raczej nie.   Akcja “Magii w blasku księżyca” rozgrywa się w latach 20. XX wieku w […]

Recenzja filmu “Obdarowani”: niewykalkulowane Problemy Milenijne

Ileż to razy narzekam na podobne produkcje… Gwarancja „chusteczkowego seansu” (proszę bez skojarzeń, Panowie) pojawia się nie tylko na poziomie zwiastuna, lecz już w trzyzdaniowym opisie fabuły. Zazwyczaj wybieram tego typu filmy z pełną świadomością nadchodzącego rozczarowania, irytacji spowodowanych głównie manipulowaniem moimi emocjami. Jednak „Obdarowani” zachęcili mnie Chrisem Evansem… i, no cóż, musiałam wybrać jakiś film, który strawi moja mama, a w kinowym repertuarze żaden inny tytuł nie wpisywał się w jej standardy. Bo kogóż ma nie rozczulić płaczący Kapitan Ameryka opiekujący się kilkuletnią, w dodatku bardzo wyjątkową, dziewczynką? Frank Adler (Chris Evans) mieszka w małym miasteczku na Florydzie zajmując […]

Recenzja filmu “Eisenstein w Meksyku”: niecodzienny epizod z życia reżysera

Peter Greenaway od lat ma na świecie rzesze wiernych fanów. Nie jest to reżyser w jakikolwiek sposób znany w maistreamie, lecz w gronie fanatyków X muzy, interesujących się zarówno kinem europejskim, jak i tym na świecie niszowym, znajdziemy tych, którzy na każdy film Brytyjczyka wyczekują z utęsknieniem. Z pewnością nie należę do tych widzów (przynajmniej jeszcze), jednak niejednokrotnie ten twórca zdołał mnie wprawić w osłupienie swoim kunsztem oraz magią obrazu. Jak więc na tle całego dorobku reżysera prezentuje się jego najnowsza produkcja – „Eisenstein w Meksyku”? Czy raczej powraca do poziomu genialnych filmów, takich jak „Kucharz, złodziej, jego żona i […]

Recenzja filmu “Aż do kości”: Netflix młodzież ratuje czy prowokuje?

Ostatnio coraz częściej odnoszę wrażenie, że Netflix chce ratować świat, a właściwie współczesną młodzież. Chce mówić o problemach, które bolą, które w popkulturze są obecnie często pomijane lub traktowane po macoszemu. Kilka miesięcy po premierze “13 powodów” pojawia się “Aż do kości”, produkcja o anoreksji. Jednak czy Netflixowi udaje się podjąć takie tematu szerzej, inaczej, głębiej? Czy twórcy wychodzą poza wygodne schematy, które funkcjonują obecnie w kulturze oraz ludzkiej świadomości? A może jednak próby na nic się nie zdają, a “Aż do kości” jest kolejny tekstem kultury, który o zaburzeniach odżywiania opowiada w ten sam sposób? Ellen (Lily Collins) zmaga […]

Recenzja filmu ,,Gru, Dru i Minionki”: Zło wkracza do świata Minionków

Zazwyczaj boję się oglądać kontynuacji filmów animowanych, ponieważ z reguły są one gorsze, a jeżeli nie, to nawet nie dosięgają jakością i poczuciem humoru do pierwszych części. Starają się być coraz bardziej śmieszne, a takie nie są – raczej stają się przewidywalne, a  żarty zamiast śmieszyć mogą tylko wywołać tzw. facepalm. Takie odczucie miałam między innymi po Shreku, czy Epoce Lodowcowej, dlatego też miałam obawy przed kolejną częścią z Minionkami w roli głównej. Jak sprawdziły się małe, żółte stworki w trzecim już swoim filmie?

Recenzja filmu Córki dancingu: dziwy nad dziwami, czyli polski musical o syrenach

Gdy  debiutancki pełnometrażowy film fabularny Agnieszki Smoczyńskiej wszedł na ekrany część widzów uciekała z sali kinowej krzycząc „kicz!”, pozostali trwali w transie tego zjawiska z oczami przylepionymi do ekranu. „Córki dancingu” z pewnością wzbudziły sporo kontrowersji. Wyróżnienie na Festiwalu Sundance jeszcze mocniej wypromowało tę produkcję, a nie zapominajmy, że na własnym podwórku debiutantka otrzymała kilka wyróżnień za innowacyjność. A jak wyglądał mój seans musicalu o syrenach? Podśpiewywałam z zachwytu, byłam skonsternowana, przyjemnie zaskoczona czy przerażona? A może nie mogłam się zdecydować, która z emocji bierze górę nad pozostałymi w danej scenie?

Recenzja filmu Kim jest Michael?: ze skrajności w skrajność, czyli własnoręczne pranie mózgu

James Franco to istny fenomen w filmowym świecie. Potrafi wystąpić w ponad dziesięciu produkcjach rocznie, a trafi się w tym i jakaś oscarowa rola. Zdarza mu się być scenarzystą, reżyserem i producentem. Ostatnio nawet zagrał główną rolę w serialu opartym na powieści Stephena Kinga – „11.22.63”. Dość często wcielał się w kontrowersyjne postacie (należy przywołać tutaj chociażby telewizyjną kreację Jamesa Deana), a tytułowy bohater z debiutanckiego filmu Justina Kelly’ego z pewnością do takowych należy. Wystarczy sprowadzić fabułę „Kim jest Michael?” do jednego zdania – opowieść o homoseksualnym aktywiście, który za sprawą cudownego nawrócenia zostaje heteroseksualnym pastorem.

Recenzja filmu Chappie: dzielny mały robot

Neill Blomkamp od swojego pierwszego pełnometrażowego filmu wypracował sobie swój własny, charakterystyczny styl. „Dystrykt 9 w niektórych kręgach funkcjonuje już jako obraz kultowy, a „Elizjum, choć przez część odbiorców uznawane za nieco słabszą produkcję, kontynuowało przyjętą już wcześniej estetykę. Podobnie jest z „Chappiem. Te trzy filmy mają mnóstwo elementów wspólnych, lecz najnowszy z nich wyróżnia jedno – prawdziwie ludzki bohater w ciele robota.