Recenzja książki Nancy Clark ,,Jedz i trenuj. Poradnik odżywiania dla aktywnych”: Nie dieta, a zmiana nawyków

Diety mają to do siebie, że są i przemijają. Znam mnóstwo dziewczyn, które albo są całe życie na diecie, albo zmieniają je co jakiś czas (oczywiście każda kończy się porażką). Wyczekują tego jednego dnia, w którym będzie można zgrzeszyć, dnia gdzie będą opychać się słodyczami, czy burgerami. Przecież nie o to w tym wszystkim chodzi – grunt to dobrze się odżywiać i słuchać własnego ciała, a przede wszystkim traktować je z szacunkiem, a nie jak śmietnik. Czytaj dalej “Recenzja książki Nancy Clark ,,Jedz i trenuj. Poradnik odżywiania dla aktywnych”: Nie dieta, a zmiana nawyków”

Recenzja książki Anne B.Ragde ,,Na pastwiska zielone”: Podróż przez norweskie serca.

To już trzecia część Sagi rodziny Neshov i przyznaję czekałam na nią z niecierpliwością, ponieważ bardzo polubiłam historię tej rodziny i z zaciekawieniem chciałam wiedzieć, co dalej wymyśli Anne B. Ragde  i jak poprowadzi wątki, które tak świetnie zostały rozwinięte i niedokończone w ,,Rakach pustelnikach”. Czytaj dalej “Recenzja książki Anne B.Ragde ,,Na pastwiska zielone”: Podróż przez norweskie serca.”

Recenzja książki ,,Ostatnie srebrniki” Tadeusza Biedzkiego: Kryminał z tajemniczym zakonem w tle

Kryminały z połączeniem wątków historycznych, religijnych to książki, których wielką fanką byłam w gimnazjum i liceum. Pamiętam, jak nie mogłam oderwać się od powieści Dana Browna i zawsze w mojej bibliotece miejskiej czyhałam na książki własnie z tej półki. Jednak stara miłość nie rdzewieje i wracam do tej literatury. Dane mi zostało przeczytać ,,Ostatnie srebrniki” polskiego autora – Tadeusza Biedzkiego – jeżeli chociaż w pewnej części zaciekawi mnie jak ,,Kod Leonarda da Vinci” to mamy sukces na rynku! Czytaj dalej “Recenzja książki ,,Ostatnie srebrniki” Tadeusza Biedzkiego: Kryminał z tajemniczym zakonem w tle”

Recenzja książki Ilony Gołębiewskiej: ,,Tajemnice starego domu”: Powrót do przeszłości

Swoją przygodę z literaturą Gołębiewskiej zaczęłam od ,,Powrotu do starego domu”, a później udało mi się nawet przeprowadzić wywiad z autorką! Wspominam to bardzo miło, dlatego też czekałam na najnowszą książkę i kontynuację historii z Pniewa, jaką jest ,,Tajemnice starego domu”. Każdy, kto czytał pierwszą część, może z łatwością się domyślić, o czym będzie historia, jakie wątki będą poruszana, a także jakie motywy z poprzedniej części przeniosą się do nowej pozycji i będą kontynuowane.

Alicja – kobieta, które swoje szczęście odnalazła w Pniewie (rozwódka, wielokrotnie zdradzana przez byłego męża) odnalazła miłość swojego życia – Adama. Oprócz tego, zyskała miłość osieroconego chłopca – Michałka, który nazywa i traktuje ją jak mamę. Po tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce w Warszawie bohaterka odnajduje spokój, ciszę, a co przede wszystkim szczęście. Jednak w drodze do stworzenia pełnej rodziny brakuje jej oficjalnej adopcji. Całe szczęście, że ma oparcie w Michałku, Adamie, Rozalce, babci Jasi, Dorocie – najlepszej przyjaciółce. Dąży do uzyskania praw rodzicielskich nad Michałkiem, by nikt nie mógł jej go nagle odebrać.  Pomimo całego szczęścia, które udało jej się osiągnąć, nadal ciągną się za nią nierozwiązane sprawy sprzed lat – sprawa dziadka, który był w obozie koncentracyjnym – Alicja odnajduje skrzynię z listami pomiędzy jej dziadkiem, a Elizabeth. W tym samym momencie dzwoni do niej wnuk kobiety i prosi o spotkanie. Drugą niewyjaśnioną sprawą jest rzekoma zdrada ojca Alicji i możliwość, że gdzieś na świecie może znaleźć swoją siostrę, o której tak bardzo marzyła. Oprócz tych dwóch śledztw, walki o adopcję, Alicja przeżywa sukcesy, ale też i problemy Doroty, która zawsze potrafi wplątać się w intrygę. Poza tym ważnym członkiem rodziny staje się Henryk Sokolski, który był przyjacielem dziadka i poprzednio uznawany przez społeczność Pniewa za dziwaka – a teraz stał się bohaterem, jednak takim, który nie chce zamieszkać w domu i nadal lubi swój schron w lesie. Czytaj dalej “Recenzja książki Ilony Gołębiewskiej: ,,Tajemnice starego domu”: Powrót do przeszłości”

Recenzja książki Joanny Jędrzejczyk i Przemysława Osiaka: ,,Wojowniczka” – Urodzona, by podbić świat

Mówi się, że niektórzy to mają szczęście w życiu, dobrze się urodzili, mają ustawionych rodziców i wszystko na start. Niestety, ale często nie dostrzegamy, że u większości znanych nam i podziwianych osób, droga na szczyt była wybrukowana potem, łzami, porażkami i zwątpieniami. To, co widzimy w mediach społecznościowych, to piękne i kolorowe obrazki, które są efektem ciężkiej pracy, lat wyrzeczeń. Właśnie taką drogę przeszła Joanna Jędrzejczyk – z Olsztyna do Stanów Zjednoczonych i jednego z najlepszych klubów na świecie, o którym marzy większość z zawodowców – UFC.

Biografię Jędrzejczyk napisała razem z Przemysławem Osiakiem. Podróż zaczynamy od dzieciństwa – w małym Olsztynie, gdzie wychowywała się wraz z siostrą. Joanna była tym typem zadziornym, łobuzerskim, a jej siostra Kasia, należała do tych spokojniejszych. Jednak pomimo tych różnic, siostry były dla siebie najważniejsze i razem spędzały mnóstwo czasu. Wartości przekazywane przez rodziców zachowały się w głowach i zachowaniu do tej pory. Joanna już jako mała dziewczynka była pracowita – chodziła do szkoły i pomagała rodzicom w prowadzeniu sklepu. Przełomowym momentem było odwiedzenie klubu pięściarskiego, do którego zabrał ją chłopak siostry – Asia od razu polubiła ten sport. Oczywiście zawsze była ruchliwa i brała udział w większości zawodów sportowych w szkole, jednak właśnie to w tym pierwszym klubie z zajęć na zajęcia stawała się coraz lepsza. Po ja jakimś czasie została wystawiana do sparingów, zaliczała swoje pierwsze walki. To, w jakich warunkach pracowała i to, jak wyglądał rynek w tamtych czasach i gaża dla sportowców zatrważa i przeraża. Jednak Joanna Jędrzejczyk nie jest z tych, które się poddają i pomimo wielu przeciwności losu pracowała jak szalona – rano trening, później praca w sklepie, szkoła. Wieczorem kolejny trening. Właśnie dzięki temu uporowi zaczęła być zauważana i wypuszczana na szerokie pole – za granicę, gdzie reprezentowała Polskę. Czytaj dalej “Recenzja książki Joanny Jędrzejczyk i Przemysława Osiaka: ,,Wojowniczka” – Urodzona, by podbić świat”

Recenzja książki Charlesa Duhigg’a ,,Siła nawyku”: Moc jest w Twojej głowie!

Jednym z moich postanowień jest przeczytanie kilku książek popularnonaukowych, takich, które zmotywują mnie do działania, pokażą jakieś nowe wzory zachowań, podpowiedzą, jak można coś zmienić. Dlatego też, oprócz czytania książek ,,dla relaksu” wybrałam ,,Siłę nawyku” Charlesa Duhigg’a.  Jak wiemy, każdy z nas ma swoje przyzwyczajenia, to czy wstajemy rano od razu, czy nastawiamy pięć drzemek, czy najpierw myjemy zęby a później idziemy pod prysznic, czy może na odwrót. Sama zdaję sobie sprawę z niektórych nawyków, jakim jest na przykład bezwiedne przeglądnaie internetu (staram się zwalczyć), czy podjadanie masła orzechowego. Dlatego też mam nadzieję, że po lekturze nie tyle co znajdę złote rozwiązanie, co odszukam ścieżkę działania.

Nałogi dzielą się na te, które nam służą i na te, które nie. Na przykład palenie do porannej kawy – ileż to osób nie może wyobrazić sobie dnia, bez takiego początku. A może jesz śniadanie zawsze o tej samej godzinie, pomimo, że nie odczuwasz głodu? To też jest nawyk! Po przebudzeniu poświęcasz 5 minut na gimnastykę – i to jest nawykiem! Czytaj dalej “Recenzja książki Charlesa Duhigg’a ,,Siła nawyku”: Moc jest w Twojej głowie!”

Recenzja książki Ashlee Vanne ,,Elon Musk. Biografia twórcy PayPal, Tesla, Space”: Geniusz XXI wieku

Biografię twórcy Tesli na swojej półce książkowej mam już trochę czasu, a to dzięki mojemu chłopakowi, który jest wielkim fanem Elona Muska, Tesli i SpaceX. Nieraz pokazywał mi lądowania rakiet, czy właśnie różne modele samochodów elektrycznych. Mnie jednak zastanawiał jego fenomen trochę od innej strony – dlaczego ten człowiek stał się tak bogaty, co sprawiło, że chłopak z RPA tak bardzo zmienił świat i w ciągu kilku lat pokazał ludzkości, że  nie osiągnęliśmy wszystkiego, a tak wiele przed nami. Czytaj dalej “Recenzja książki Ashlee Vanne ,,Elon Musk. Biografia twórcy PayPal, Tesla, Space”: Geniusz XXI wieku”

Recenzja książki Charles’a Martina ,,Pomiędzy nami góry”: uwięzieni

Po powrocie z gór pierwszą książką, która wpadła w moje czytelnicze sidła była ,,Pomiędzy nami góry” Charlesa Martina. Może i dobrze, że zaczęłam ją czytać po, a nie tuż przed wyjazdem. Zawsze mogłabym zacząć sobie wyobrażać rożne katastrofy, uwięzienie, czy też masę wypadków – tak, gdy w głowie zawije pustka, to właśnie takie myśli same się narzucają, nie wiedzieć skąd i po co. Książka okrzyknięta bestsellerem, nawet została sfilmowana i niedługo ma swoją premierę (ja nawet o tym nie wiedziałam) – tak więc sprawdźmy co z tego będzie, i czy rzeczywiście lepiej jej nie czytać przed wyjazdem w góry i czy przekona mnie do pójścia do kina. Czytaj dalej “Recenzja książki Charles’a Martina ,,Pomiędzy nami góry”: uwięzieni”

Recenzja książki Ireny Stanisławskiej ,,Najsztub i Sumińska. O Polsce, strachu i kobietach”: dwa bieguny przy jednym stole

Wywiady rzeki są jednym z moich ulubionych rodzajów rozmów, ponieważ nie są krótkie, można w nich pozwolić naszemu rozmówcy się ,,rozkręcić” i wypytać go o większość rzeczy, które interesują, aby krok po kroku dowiedzieć się i odkrywać nowe karty. To właśnie podczas takich wywiadów na świat wychodzą nowe informacje. Osoba przeprowadzająca taki wywiad musi być profesjonalistą w 100% – dba o dobrą i komfortową atmosferę, tak by rozmowa był jak najmniej sztuczna, przygotowuje dużo tematów i pytań (gdyby rozmówca, nie był skory do dzielenia się), poza tym musi być cierpliwa i budzić zaufanie tak, by pozwolić rozmowie płynąć. W przypadku książki, którą miałam przyjemność czytać, mamy dwóch rozmówców  – Piotra Najsztuba i Dorotę Sumińską i jednego prowadzącego – Irenę Stanisławską. Postacie zostały tak dobrane, by nie zgadzały się ze sobą w każdej kwestii, by mogły dyskutować. Zestawienie dwóch różnych osób – Pani Dorota to kobieta-altruista we wszystkim szukająca dobra, z zawodu weterynarz i miłośniczka zwierząt, a Pan Piotr to natomiast twardy mężczyzna, nie przywiązujący dużej wagi do relacji międzyludzkich, dziennikarz, który nie boi się niczego. Czytaj dalej “Recenzja książki Ireny Stanisławskiej ,,Najsztub i Sumińska. O Polsce, strachu i kobietach”: dwa bieguny przy jednym stole”

Recenzja książki ,,Przejażdżka” Jacka Ketchuma: Ostra jazda

Mam swoich ulubionych autorów – Kinga Mastertona, Pilipuka, Sapkowskiego, Sandersona, czy innych. Do tego grona zalicza się również Jack Ketchum – moim zdaniem autor jednych z najbardziej pokręconych i wzburzających krew w żyłach książek. Największe dreszcze miałam podczas lektury ,,Dziewczyny z sąsiedztwa”, czy ,,Jedynego dziecka”. Przyznaję, że jego książek nie mogę czytać jedna po drugiej – mój umysł potrzebuje chwili uspokojenia się, by móc przyswoić kolejną dawkę grozy. Poza tym sam King wypowiedział się, że Ketchum jest najprawdopodobniej jednym z najbardziej przerażających facetów w Ameryce. Tak więc z ciekawością i biciem serca sięgnęłam po ,,Przejażdżkę”. Czytaj dalej “Recenzja książki ,,Przejażdżka” Jacka Ketchuma: Ostra jazda”