Recenzja książki “Uwikłana” (Natasha Preston): aborcja i zdrada ważniejsze od seryjnego mordercy

Natasha Preston przyzwyczaiła nas, że z każdą kolejną książką, opowiadane przez nią historie stają się coraz bardziej mroczne. Choć należą one do literatury young adult, dotyczą nastoletnich miłości, relacji chłopak – dziewczyna, to także traktować je należy jak thrillery. Doskonale to widać po najnowszej powieści autorki, “Uwikłanej”. Mimo, że jak zawsze przeżywamy wraz z bohaterami kryzysy przyjaźni czy związków, to za rogiem czai się seryjny morderca, którego wszyscy znają od lat. Lecz kto może nienawidzić tak bardzo swoich najbliższych znajomych, że zaczyna ich zabijać?

Mackenzie wraz ze swoimi przyjaciółmi oraz bratem jednego z nich wybiera się na weekend do domku letniskowego. To miejsce należące do rodziców Josha, chłopaka jej najlepszej przyjaciółki Courtney, którego nikt nie darzy zbytnią sympatią. Mimo, że znaleźli się w nie do końca pożądanym towarzystwie, wszyscy zapragnęli resetu od codziennych problemów. Już pierwszego wieczora szalona impreza zakończyła się tragedią. Gdy wszyscy się obudzili z gigantycznym kacem okazało się, że dwójka osób z tej siedmioosobowej grupy nie żyje. Wszystkie dowody wskazują, że nikt się nie włamał do domu, gdy w nim spali. Kto więc z przyjaciół Mackenzie dokonał zbrodni? Kto z nich skrywa najmroczniejsze sekrety, które mogłyby ujawnić motywy morderstw?

Gdy sięgnęłam po najnowszą książkę Preston spodziewałam się thrillera wzorującego się nieco na filmach klasy B z lat 80. i 90. Nastolatkowie zamknięci w domku w środku lasu, morderstwo, wyliczanka, kto będzie następny, skądś to znacie, prawda? Jednak jak się okazało, bohaterowie szybko się z pustkowia wydostają, a razem z nimi morderca, którym z pewnością jest jedno z nich. Mozolne śledztwo trwa, pojawia się coraz więcej pytań, na jaw wychodzą sekrety poszczególnych przyjaciół Mackenzie. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że czuć w książce spory dreszcz emocji, szczególnie, gdy morderca wpada w popłoch i zaczyna podejmować pochopne decyzje. Być może ma to niewiele wspólnego z blurbem, który obiecuje nieco inny klimat, jednak “Uwikłana” spełnia założenia zarówno young adult, jak i thrillera.

To, co najmocniej tym razem w powieści Preston irytuje (oprócz zakończenia, o czym za chwilę), to bohaterowie, o których bardzo niewiele wiemy. O ile poznajemy dość szczegółowo wewnętrzny (acz chaotyczny) monolog Mackenzie, udziela nam się jej strach, desperacja, wahanie, to o pozostałych, potencjalnych mordercach nie możemy powiedzieć za dużo. Każdy rozdział odsłania wydarzenia z ich życia, które mogą świadczyć o motywie morderstwa, jednak to suche fakty, które poznajemy bez emocji. Nawet samo spojrzenie na nich oczami głównej bohaterki niewiele tutaj pomaga. Oprócz niej i Blake’a, wszyscy wydają się zaledwie naszkicowani bardzo cienką kreską.

“Uwikłana” trzyma w napięciu, nie pozwalając czytelnikowi domyślić się rozwiązania całej sprawy. Preston stara się także uzmysłowić czytelnikowi, jak niepozorne potrafią być pobudki rządzące psychopatą, jak niedorzeczne dla nas sprawy czy zachowania mogą kogoś zranić tak, że dojdzie do granicy i tama w nim/niej pęknie. Jednak wydaje mi się, że mocniej przebija tutaj gatunek young adult – jest to głównie opowieść o dojrzewaniu. Nieco za dużo pojawia się skrajnych nastoletnich problemów, takich jak aborcja, perwersyjny seks (sic!), alkohol, zdrady, romanse czy narkotyki. Niekiedy sprawiają wrażenie wciśniętych do fabuły na siłę, aby umoralnić czytelnika i pogrozić mu paluszkiem mówiąc “jak będziesz tak robił to kogoś zdenerwujesz, a ostatecznie dopadnie Cię seryjny morderca”.

Chciałabym zaznaczyć, że to recenzja książki bez jej ostatniego rozdziału. Ponieważ zmienia on całkowicie koncepcję fabuły i jest po prostu od czapy (wybaczcie to wyrażenie, jednak nie znalazłam odpowiedniego synonimu, który odzwierciedlałby moje uczucia). Nie rozumiem tego plot twistu na zakończenie, który ostatecznie wyprowadza tylko czytelnika z równowagi (i to nie w ten dobry sposób), wciśnięty został na siłę i po to, aby nikt przypadkiem nie zarzucił Preston sztampowości (nie mam na to żadnego logicznego wytłumaczenia). Och, dawno nie zezłościłam się tak na żadnego pisarza!

“Uwikłana” nieco mniej podobała mi się od poprzednich książek Natashy Preston, jednak nadal doceniam jej pióro oraz umiejętność stworzenia gatunkowego miszmaszu. Prywatne śledztwo Mackenzie, stanowczy detektyw, morderstwa, sekrety przyjaciół, wydają się być jedynie tłem dla innych nastoletnich problemów, jednak to one niosą tę powieść w dobrym kierunku. Gdyby zrezygnować z pouczania młodzieży, tak bardzo widocznego, książka byłaby o wiele lepsza. Mam nadzieję, że Preston następnym razem napisze thriller, w którym trup ściele się gęsto, bo widać, że ma do tego dryg.

Ocena: 6/10

Ewa Nowicka

Ewa Nowicka

Mam zbyt wiele planów na siebie i nie mogę się zdecydować, który jest najlepszy.
Serialoholiczka uważająca, że kultura popularna jest równie ważna co ta niszowa, a czasem snobistyczna. Na zmianę odwiedza operę i multipleks w poszukiwaniu blockbusterów.
Miłośniczka literatury wszelakiej i stała bywalczyni koncertów.
Absolwentka filmoznawstwa na UŁ. Kosmetyczka. Menadżer sieci sklepów Drogerie Noel.
Publikuję również na: secretum.pl, duzeka.pl oraz filmaster.pl
Ewa Nowicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *