Recenzja książki “Bolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody” (Karolina Macios): klasyka dla nowego pokolenia

Bolka i Lolka poznaliśmy w 1962 roku za sprawą polskiej telewizji. Odbiór był pozytywny nie tylko u nas, ale także za granicą (gdy już animacja była emitowana w innych krajach). Nie sposób się temu dziwić, skoro najmłodsi mogli w końcu zobaczyć na ekranie coś, co było bardzo bliskie ich życiu. Przygody na podwórku, codzienność szkolną czy budowanie relacji z rodzicami. W tych postaciach można było odnaleźć kawałek siebie lub po prostu ze śmiechem przyglądać się kolejnym figlom dwóch chłopców. Teraz powracają na stronice książek w nowych opowiadaniach zabawiając kolejne pokolenie.

“Bolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody” autorstwa Karoliny Macios idzie nieco dalej niż animacja Władysława Nehrebeckiego. To nie tylko zbiór komicznych sytuacji z życia dwóch chłopców, ale także spora dawka edukacji i mądrości. Bohaterowie mają psa – Zucha – który towarzyszy im na każdym kroku oraz pojawia się w każdym opowiadaniu. Autorka uczy, jak powinno się traktować zwierzęta, a także uświadamia dzieci, jakie czekają ich obowiązki, jeśli już zdecydują zaopiekować się czworonogiem. Pomogą im w tym pytania znajdujące się na samym końcu książki.

Znalazło się także sporo miejsca na opowieści o dbaniu o środowisko i rzeczywistości wokół siebie. Zuza, przyjaciółka Bolka i Lolka, uzmysławia chłopakom, że istnieje coś takiego jak Dzień Ziemi. Szybko wpadają oni na tuziny pomysłów, jak można zatroszczyć się o otoczenie – zrezygnować z plastikowych słomek, zacząć używać toreb wielokrotnego użytku, sprawdzać, z czego wykonane są kupowane przez nas przedmioty i czy zostały stworzone z myślą o ochronie przyrody. Wierzcie mi, nawet dorosłym może to pomóc przypomnieć, jak bardzo zaśmiecamy swoją planetę.

Kolejnym tematem stało się uzależnienie od komputera oraz jego konsekwencje. Grając zbyt długo w Minecrafta, Bolek zaczyna mieć koszmary, które myli wręcz z rzeczywistością. Macios zaznacza także, poprzez postać matki, jak czasochłonne potrafi być ślęczenie przy grze. NIe ma w tym nic złego, jeśli robimy to z umiarem oraz już po okresie, w którym nasz umysł się kształtuje.

Jednak najważniejszą nauką, która przewija się w zasadzie w każdej części lektury, jest ta o sztuce dawania i wzajemnego wsparcia. Z inicjatywy Bolka zostają uratowane Mikołajki, mimo, że porwano Świętego Mikołaja – wręcz stają się ważniejszą tradycją od poprzedniej. Gdy także starszy brat zaczyna się czegoś bać – może liczyć na troskę i pomoc w walce z lękiem ze strony przyjaciół. Podobne gesty dostrzeżemy także w kontekście poważniejszych tematów, jak śmierć rodzica. Czasem najważniejsza jest obecność i zrozumienie.

Znalazło się tutaj jednak opowiadanie, które zdecydowanie mniej mi się spodobało. Mianowicie chodzi o przygodę z wampirem. Niepotrzebnie wprowadza element fantastyczny, którego nie ma w pozostałych historiach. Choć pobudzający wyobraźnię, idealny na czytanie przy Dziadach, wydaje mi się, że znalazł się tutaj nieco przypadkiem.

“Bolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody” zostały przepięknie zilustrowane przez Sarę Szewczyk, całkowicie oddając ducha znanej starszym pokoleniom animacji, jednocześnie przyciągając wzrok obecnego przedszkolaka za sprawą kolorów i ilości grafik. To umiejętnie napisane opowiadania dla dzieci w wieku od 8 lat, które w łatwy sposób nauczą odpowiednich zachowań w kontekście troski, szacunku i dbania o innych. A przy tym wszystkim Bolek i Lolek wciągną czytelnika do swojego świata wyobraźni, zachęcając do kreatywnego myślenia oraz sprawiając bardzo dużo frajdy.

Ocena: 8/10

Ewa Nowicka

Ewa Nowicka

Mam zbyt wiele planów na siebie i nie mogę się zdecydować, który jest najlepszy.
Serialoholiczka uważająca, że kultura popularna jest równie ważna co ta niszowa, a czasem snobistyczna. Na zmianę odwiedza operę i multipleks w poszukiwaniu blockbusterów.
Miłośniczka literatury wszelakiej i stała bywalczyni koncertów.
Absolwentka filmoznawstwa na UŁ. Kosmetyczka. Menadżer sieci sklepów Drogerie Noel.
Publikuję również na: secretum.pl, duzeka.pl oraz filmaster.pl
Ewa Nowicka

Jedno przemyślenie nt. „Recenzja książki “Bolek i Lolek. Zupełnie nowe przygody” (Karolina Macios): klasyka dla nowego pokolenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *