Recenzja książki “Chłopaki chojraki” (Marcin Prokop): chłopie, nie bój się być inny!

Przecież każdy z nas zna Adama Małysza czy Roberta Kubicę. Ba, będąc Polakiem trudno nie znać nazwiska Owsiaka czy Wodeckiego. Jednak, przyznajcie się, sami przed sobą, kto z Was wie, kim był Bronisław Malinowski? A może kim jest Wiesław Nowiński? Dopóki nie przeczytałam książki Marcina Prokopa nie miałam pojęcia, jak ogromne mam braki w wiedzy o znamienitych Polakach. “Chłopaki chojraki” przybliżają sylwetki naszych rodaków, o których nie tylko wiemy “niby wszystko”, ale także te, o których zapomnieliśmy lub nie uczono nas o nich w szkole.

Przewodnikiem po podróży wśród sylwetek wybitnych Polaków jest Bronisław Malinowski, archeolog. Oprowadza on czytelnika po zaświatach, prezentując sylwetki kolejnych znamienitych mieszkańców, nie zapominając przy tym, że są też osoby, które podziwiają “dusze zza drugiej strony”. Poznamy więc Maksymiliana Faktorowicza, słynnego Max Factora, który zrewolucjonizował podejście do filmowej charakteryzacji i stworzył pojęcie “make up”; Kazimierza Michałowskiego, który był wybitnym archeologiem; Bracia Warner, którzy stworzyli podwaliny Hollywood; Zbigniewa Religę, najsłynniejszego kardiochirurga w Polsce; Janusza Kamińskiego, operatora filmowego, który współpracuje z najsłynniejszymi i najbardziej nagradzanymi reżyserami na świecie.

Marcin Prokop przybliża sylwetki zarówno naukowców, jak i postaci z szeroko pojętego sportu czy kultury. Czytelnik pozna odkrywców, archeologów, ludzi zaangażowanych społecznie, muzyków, himalaistów, lekarzy czy wybitnych pilotów. Wyciąga z rękawa ludzi, o których media od dawna milczą lub nigdy nie byli zbyt popularni w szeroko pojętej kulturze. Mając 26 lat dowiedziałam się o istnieniu Bronisława Malinowskiego, Antoniego Cierplikowskiego czy Korczaka Ziółkowskiego. Być może to i wstyd, że dopiero teraz, jednak cieszę się, że lektura – pozornie przeznaczona dla młodszego czytelnika – zgłębiła moją wiedzę o Polakach.

Cieszy to szczególnie, dlatego że autor nie upolitycznia żadnej z przedstawionych historii. Gdy prezentuje kontrowersyjną postać, jak na przykład Ryszard Kukliński, nie boi się powiedzieć o różnych podejściach do jego osoby. Wyodrębnia ich zasługi, argumentuje ich ważność w dziejach Polski, nie decydując się w prywatne meandry przemyśleń. To wierny spis osiągnięć bez zbędnych komentarzy, które mogłyby sprawić, że dorosły czytelnik nie podsunie tej lektury temu młodszemu, bez wyrobionych poglądów.

Oprócz przedstawiania kolejnych postaci Marcin Prokop decyduje się na edukację czytelnika w wyższym sensie. To znaczy – przy każdej sylwetce poznamy szersze wyjaśnienie pojęć czy zagadnień z nim związanych. Dowiemy się, kim są himalaiści czy hippisi, czym jest pomada czy skąd wzięła się nazwa najsłynniejszych skrzypiec świata. To także praktyczne rady dotyczące bywania w teatrze czy podobnych przybytkach kultury.

Ujęło mnie to, że autor wspomina teksty kultury, o których nie jest ani nigdy nie było szumnie. Jak to, gdy wspomina film “Motyl i skafander” w kontekście twórczości Juliusza Kamińskiego czy istnienie festiwalu w Jarocinie omawiając życie Jurka Owsiaka. Zwraca także uwagę na bezinteresowność, pasję, miłość do danego zawodu, która może rozpalić ogień ciekawości w młodszym czytelniku, którego umysł dopiero się kształtuje.

Rzadko zdarza się lektura dedykowana młodszemu czytelnikowi, która może edukować także tego starszego, dorosłego. Wydaje mi się, że to idealna pozycja dla odbiorcy w wieku 10-15 lat – kształcąca, łatwo przyswajalna, ale także sprawiająca sporo frajdy. “Chłopaki chojraki” także dla mnie okazały się wycieczką w nieznane i poszerzyły znacznie moją wiedzę. Marcin Prokop miał nosa do wyboru przedstawionych postaci – niedawno zmarły Zbigniew Wodecki to postać, która w wielu sercach Polaków ma swoje miejsce czy Robert Kubica, któremu cały naród nadal kibicuje w osiąganiu sukcesów, mimo wypadkowi. W tych starszych udaje mu się przemycić kawałek historii naszego kraju, wcześniejsze ograniczenia lub ustrój polityczny. Muszę przyznać, że dawno nie sięgnęłam po takiego rodzaju książkę, którą mogłabym dedykować tak wielu czytelnikom. Mam nadzieję, że powstanie kolejny tom i przybliży nam postaci kolejnych znanych/nieznanych Polaków wzbudzając w nas miłość do nich i do samego kraju.

Ocena: 9/10

Ewa Nowicka

Ewa Nowicka

Mam zbyt wiele planów na siebie i nie mogę się zdecydować, który jest najlepszy.
Serialoholiczka uważająca, że kultura popularna jest równie ważna co ta niszowa, a czasem snobistyczna. Na zmianę odwiedza operę i multipleks w poszukiwaniu blockbusterów.
Miłośniczka literatury wszelakiej i stała bywalczyni koncertów.
Absolwentka filmoznawstwa na UŁ. Kosmetyczka. Menadżer sieci sklepów Drogerie Noel.
Publikuję również na: secretum.pl, duzeka.pl oraz filmaster.pl
Ewa Nowicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *