Recenzja książki “Skrzywdzona” Natashy Preston: pranie mózgu vs grzechy współczesności

Natasha Preston przyzwyczaiła nas już do tego, że dotyka problemów trudnych, jednocześnie snując opowieści, od których nie można się ani na chwilę oderwać. Brytyjska pisarka porusza tematy, które pozornie wydają się jedynie nagłówkami na pierwszych stronach gazet, a swoją narracją udowadnia, że pewne zagrożenia istnieją ciągle wokół nas. W “Uwięzionych” czytaliśmy o dewiacji, porwaniach, gwałtach, w “Silence” – o pedofilii i handlu dziećmi. W “Skrzywdzonej”, swojej najnowszej powieści, Preston zdecydowała się opisać równie niepojęte dla normalnego człowieka niebezpieczeństwo, jakim są sekty.

Scarlett Garner nie pamięta nic sprzed swoich czwartych urodzin. Jej rodzice twierdzą, że cudem uszli z życiem z pożaru i w wyniku szoku jej pamięć wyparła wszystkie wspomnienia. Życie dziewczyny zmienia się diametralnie, gdy do szkoły przybywa nowy uczeń – Noah. Od razu nawiązują ze sobą bliską więź a chłopak wyjątkowo się interesuje przeszłością dziewczyny. Scarlett nie wie jeszcze, że Noah może wcale nie być jej szansą na szczęśliwe życie – a przekleństwem, które doprowadzi ją do zniszczenia.

Za każdym razem, gdy sięgam po książkę Preston, zaskakuje mnie w jak świetny sposób przekazuje ona czytelnikowi najważniejsze informacje. Najpierw jesteśmy jak dzieci we mgle – nie mamy pojęcia, jakie tajemnice zostaną ujawnione za kilkadziesiąt stron, jaką bazę tematyczną ma cała intryga. Potem, mimochodem, co jakiś czas dostajemy jedno zdanie, jedno słowo, które powoduje wytrzeszcz oczu, przyspieszenie czytania i zapomnienie o całym świecie na parę godzin. Autorka przez to jednocześnie buduje napięcie oraz intensyfikuje problem, z którym się mierzy na kartach swojej powieści.

Myślę, że zdradzając Wam, że “Skrzywdzona” dotyczy między innymi sekty, jej wiary, funkcjonowania i rytuałów, nie zdradzę Wam zbyt wiele. Niekiedy miałam wrażenie, że to temat zbyt odrealniony dla brytyjskiej autorki, że tym razem, nie wybrała najlepiej. Jednak szybko zrobiłam przegląd tematu w Internecie i okazało się, że mocno się mylę. W samej Polsce istnieje ponad 300 różnych sekt, nie potrafię sobie wyobrazić, przez ile trzeba pomnożyć tę liczbę, aby otrzymać wynik dla całego świata. To jedno z zagrożeń współczesności, szczególnie dla ludzi samotnych (nie samych), którzy potrzebują czuć się zjednoczeni oraz pragną przynależeć do społeczności. Po raz trzeci już Brytyjka udowadnia, że tworzy powieści-znaki ostrzegawcze dla młodych kobiet, przypominając, że trzeba być ostrożnym i nie można zawierzać każdej osobie na swojej drodze.

Oczywiście, “Skrzywdzona” jest też także opowieścią o rodzącym się uczuciu między Noah i Scarlett. Chłopak, pełen wewnętrznych rozterek, zdaje się być dla niej księciem na białym koniu. Zdecydowanie różni się od rówieśników, chociaż autorka nie poświęca zbyt dużo miejsca na przedstawienie dwójki głównych bohaterów na tle scen z codziennego życia towarzyskiego. Brakowało mi tego elementu naturalności nastolatków, chociaż niejednokrotnie czytamy o wspólnych seansach filmowych pary. Nie można jednak zaprzeczyć, że zarówno Noah, jak i Scarlett, zostali psychologicznie pogłębieni, szczególnie za sprawą konfliktu emocjonalnego, który obok głównego wątku narracyjnego jest najbardziej interesującym aspektem powieści.

Dramat rodzinny dla Scarlett to stawienie czoła braku zaufania oraz przeszłości, która przez większość życia była dla niej niejasna. Grzeczna, ułożona nastolatka musi nagle przedefiniować pojęcie rodziny, pojęcie bliskości, a nawet – pojęcie kłamstwa. Pełno tutaj dualizmu moralnego, który stawia nie tylko bohaterów na rozdrożu (Noah też musi mierzyć się z wyborami związanymi z rodziną), ale także samych czytelników. Preston tylko w jednym aspekcie mówi wprost “to jest złe, to nie powinno tak wyglądać”, resztę poddaje pod osąd odbiorcy, licząc, że wybierze drogę, która wydaje się najbardziej słuszną.

Preston po raz kolejny serwuje czytelnikom emocjonalną petardę. “Skrzywdzona” to wstrząsająca opowieść o kłamstwach, sile miłości, praniu mózgu, dojrzewaniu i wyborach, które mają decydować nie tylko o życiu głównej bohaterki, ale także wszystkich występujących w powieści. Wydaje mi się, że na piórze Brytyjki nigdy się nie zawiodę. Ba, za każdym razem pozytywnie się zaskoczę nie tylko fabułą, ale także sposobem, w jaki autorka budzi w czytelniku przemyślenia lub rozterki moralne. U Preston nigdy nie jest prosto, łatwo, lekko – i dobrze, właśnie takich powieści z gatunku young adult ciągle brakuje.

Ocena: 8/10

Ewa Nowicka

Ewa Nowicka

Mam zbyt wiele planów na siebie i nie mogę się zdecydować, który jest najlepszy.
Serialoholiczka uważająca, że kultura popularna jest równie ważna co ta niszowa, a czasem snobistyczna. Na zmianę odwiedza operę i multipleks w poszukiwaniu blockbusterów.
Miłośniczka literatury wszelakiej i stała bywalczyni koncertów.
Absolwentka filmoznawstwa na UŁ. Kosmetyczka. Menadżer sieci sklepów Drogerie Noel.
Publikuję również na: secretum.pl, duzeka.pl oraz filmaster.pl
Ewa Nowicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *