Recenzja książki “Ogarnij się!” (Sarah Knight): hej, Ty, zbierz się do kupy!

Któż z nas nie myśli sobie czasem, że traci kontrolę nad swoim życiem? Czy nie zdarza się Wam zastanawiać, dlaczego co miesiąc macie deficyt dwustu złotych na koncie? Dlaczego nigdy nie zdążacie na spotkania z przyjaciółmi? Dlaczego kończycie pracę dwie godziny później niż powinniście? Dlaczego ciągle używacie beznadziejnych wymówek, w które sami nie wierzycie? Dla mnie to pytania, które dopadają mój mózg właściwie bezustannie (choć ta intensywność nasila się, gdy buzują we mnie hormony). Czy jest jakiś sposób, aby skutecznie zmienić te aspekty swojego życia? Stać się po prostu… bardziej ogarniętym człowiekiem?

Przypomnę, że Sarah Knight przez piętnaście lat swojego życia pracowała w korporacjach jako redaktor dla największych nowojorskich domów wydawniczych. Pewnego dnia stwierdziła, że ma dość takiego życia zawodowego i postanowiła wyznaczyć sobie cele, do których dążyła za pomocą jasno określonej strategii. Trochę to trwało, jednak dziś jest pisarką, pracuje jako wolny strzelec i przeprowadziła się na Dominikanę, bo lubi palmy. Stwierdziła, że dobrze jej to wszystko wyszło, więc podzieli się swoim sposobem na zmiany ze światem – tak powstała “Magia olewania”, a później “Ogarnij się!”.

Poprzednia książka Knight mnie rozbawiła, dostarczyła sporo rozrywki, pomogła uświadomić pewne rzeczy, jednak nie sprawiła, że znalazłam sposób na skuteczne odmienienie swojego życia na dłuższą metę. “Magia olewania” przede wszystkim pozwoliła mi zdać sobie sprawę z tego, że toksyczne relacje są toksyczne i trzeba się ich pozbyć, a pielęgnować te najzdrowsze. “Ogarnij się!” to zupełnie inna para kaloszy. Autorka podtrzymuje lekki ton swoich porad, zapełnia je anegdotami ze swojego życia, dając czytelnikowi do zrozumienia, że nikt z nas nie jest idealny, jednak jedno się zmienia – tym razem potrafi wytyczyć proste kroki do osiągnięcia celu.

Podobnie jak w jej poprzednim poradniku, znajdziemy tutaj szereg ćwiczeń, lecz tym razem okazują się o wiele bardziej uniwersalne, prostsze i dotykające problemów większej ilości czytelników. Jednym z moich ulubionych, a także przynoszącym zaskakujące efekty już po kilku dniach, okazał się sposób na oszczędzanie… czasu. To właśnie jeden z tych, które nie wymagają od Was zbyt wiele – jedynie odrobiny zaangażowania, a szybko przyzwyczaicie się do tego, że za wielozadaniowość grożą kary piekielne. Taka sama sytuacja przedstawia się z oszczędzaniem pieniędzy czy energii.

Bardzo zgrabnie Knight łączy filozofię “olewania” wraz z filozofią “zbierania się do kupy”. Dopiero po przeczytaniu “Ogarnij się!” składają się one w jedną komplementarną, zawierającą kilka zasad, lecz nie ograniczającą naszego życia w żaden sposób. Ogromnym atutem jest jej logiczność. Nie raz w trakcie lektury stwierdzałam “kurde, jakie to oczywiste, dlaczego wcześniej o tym nie pomyślałam?”. Niezwykle istotne okazuje się ustalanie priorytetów (nieistotne jednak jest, w jakiej kategorii). Lepiej przed lekturą zaopatrzcie się w kilka kartek i przetestujcie listy, które proponuje Sarah Knight – szybko się do nich przekonacie.

Na “zbieranie się do kupy” składają się trzy podstawowe hasła – strategia, koncentracja i zaangażowanie. Brzmi prosto, prawda? Takie właśnie jest. Amerykanka przypomina czytelnikom, że system małych kroków jest systemem najlepszym; że szukanie wymówek to oszukiwanie samych siebie. Tak, zdaję sobie sprawę, że to nic odkrywczego, jednak w formie, w jakiej podaje ją Knight to sposoby bardzo satysfakcjonujące oraz łatwe do wcielenia w życie. Nieważne, na jakim polu chcemy wprowadzić zmiany – zdrowotnym, zawodowym czy społecznym (pamiętajcie, że toksyczne relacje szybko wpędzają do grobu) – metoda jest niemalże taka sama. Gdy odpowiecie sobie, jakie chcecie prowadzić życie, co Wam obecnie w nim przeszkadza i dlaczego, okaże się, że osiągnięcie marzeń jest w zasięgu ręki.

“Ogarnij się!” to poradnik, który nie będzie Was drażnił, który nie będzie stawiał przed Wami niemożliwych do zrealizowania wyzwań. Jak twierdzi sama autorka – to antyporadnik, bo nie chce z Was zrobić Achillesa lub miliardera w miesiąc. Klasyfikacja wszystkich susełków (zaintrygowałam Was?) również pozwala zrozumieć, że wcale nie jesteśmy tacy odosobnieni w swoim nieogarnięciu się, jakby mogło nam się na co dzień wydawać. Jeśli potrzebujecie w życiu małych zmian, aby dojść do Wielkich Życiowych Zmian i chcecie to zrobić w przystępny sposób – sięgnijcie po najnowszą propozycję od Knight. Szybko wdrożycie w życie drobne przyzwyczajenia, które z łatwością pomogą Wam w ziszczeniu wszelkich marzeń.

Ocena: 8/10

Ewa Nowicka

Ewa Nowicka

Mam zbyt wiele planów na siebie i nie mogę się zdecydować, który jest najlepszy.
Serialoholiczka uważająca, że kultura popularna jest równie ważna co ta niszowa, a czasem snobistyczna. Na zmianę odwiedza operę i multipleks w poszukiwaniu blockbusterów.
Miłośniczka literatury wszelakiej i stała bywalczyni koncertów.
Absolwentka filmoznawstwa na UŁ. Kosmetyczka. Menadżer sieci sklepów Drogerie Noel.
Publikuję również na: secretum.pl, duzeka.pl oraz filmaster.pl
Ewa Nowicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *