Recenzja książki “Broken Silence”, drugiego tomu serii “Silence” (Natasha Preston): spojrzeć w oczy diabłu z czystą miłością

Czy wierzycie, że można odnaleźć miłość życia w wieku szesnastu lat? Albo nawet siedmiu (choć o tym nie wiedząc)? Wierzycie, że można kochać bezgranicznie i na zawsze? Że istnieją rodzaje miłości, w których bez wysiłku wybacza się wszystko? W których czeka się na swoją drugą połówkę biorąc na barki wszystkie przeszkody? W których najważniejsze jest szczęście ukochanej bądź ukochanego, a nie swoje własne? W których nie można być sobą, jeśli jest się w pojedynkę? W których wszystko jest doskonałe i idealne? Po lekturze “Broken Silence” wierzę w to całym sercem.

Oakley cztery lata temu wraz z mamą i bratem wyjechała do Australii. Musiała uciec od przeszłości oraz, z bólem serca, zostawić miłość swojego życia. Teraz wraca do Anglii, ponieważ zaczynają się procesy przeciwko dwóm mężczyznom, którzy ją skrzywdzili. Dziewczyna postanawia stawić im czoła i zeznawać osobiście na sali sądowej. Będzie musiała jeszcze zmierzyć się z Colem, którego nie widziała od czterech lat. Jej miłość do niego nie wygasła, ale czy jego uczucie do niej nadal trwa? Czy para ma jeszcze szansę na szczęśliwe życie? Czy uda im się wspólnie przejść przez proces sądowy i wywalczyć sprawiedliwość?

Pierwszy tom “Silence” uwiódł mnie swoją tajemniczością, delikatnie wybujałym romantyzmem, a także wagą poruszanego przez Preston problemu. Drugi to zupełnie inna historia, uderzająca w odmienne struny. “Broken Silence” od początku zaskakuje swoją emocjonalnością, która sprawia, że czytelnik czuje się, jakby czytał pamiętnik bliskich przyjaciół. Oakley po powrocie zmierzyć się musi nie tylko z napływającą falą przerażenia z powodu nadchodzących procesów, ale także ze szczęściem, które daje jej Cole. Te dwa główne uczucia przeplatają się nawzajem ze sobą, jednak dziewczyna przepełniona jest także poczuciem własnej klęski, braku akceptacji, zawodu – z każdym dniem musi zmagać się nie tylko z rzeczywistością, ale przede wszystkim z samą sobą i przeszłością.

Nie znajdziemy już tutaj lukrowanej miłości dwójki nastolatków, a urocze, podnoszące na duchu uczucie dorosłych już ludzi, którzy mają za sobą bagaż doświadczeń. Pierwszy tom pozostawił czytelnika z pewnym rozgoryczeniem, pytaniem o przyszłość, nierozwiązanymi sprawami, na wyjaśnienie których czas przyszedł dopiero po czterech latach od odkrycia prawdy o mrocznych wydarzeniach w domu Connellych. Relacja Cole’a i Oakley jest w wielu aspektach dojrzała, bazująca na wspólnym zrozumieniu, wspólnej walce, odkrywaniu tego, co w życiu najważniejsze. Możemy dostrzec, jak dużo się w nich samych zmieniło jako ludziach, a jednocześnie – jak mało w uczuciu, które pomiędzy nimi się narodziło jeszcze w dzieciństwie.

“Broken Silence” silniej dotyka także związku Oakley z jej matką oraz bratem. Wszyscy członkowie rodziny zostają postawieni w zupełnie innym świetle. Przeżywszy wspólnie dramat, który zdefiniował ich więź, odkrywają także siebie na nowo. Sara musi na nowo nauczyć się ufać ludziom, przełknąć to, że wydarzenia z przeszłości nie były jej winą (z czym zresztą zmierzyć się musi każdy z przedstawionych w powieści bohaterów). Jasper na nowo określa swoje priorytety, choć będąc najbardziej skrytym, najciężej przeżywa tajemnice, które zostały odkryte. Jednak drugi tom serii Preston jest w głównej mierze opowieścią o leczeniu – leczeniu własnej duszy, własnej rodziny, własnego życia.

Nie zapominajmy o tym, że “Broken Silence” porusza niezwykle istotny problem, który spotyka bardzo wiele kobiet. Wystarczy, że przypomnimy sobie niedawną akcję społeczną “#metoo” oraz odzew, jaki przyniosła na całym świecie. Autorka nie boi się nadal podejmować kwestii drażliwych, doprowadzając temat do końca, a jednocześnie nie mówiąc o nich jak o tanich sensacjach. Pisze tak, aby czytelnik zrozumiał wagę problemu, poczuł jego ciężar, jednocześnie pozostawiając wiele dla wyobraźni, co jest tym bardziej przerażające.

Dużym plusem powieści są rozdziały, w których naprzemiennie głos zabierają Cole i Oakley. To kolejny element budujący poczucie bliskości z obiema tymi postaciami, dzięki któremu także łatwiej możemy zrozumieć ich przeżycia. W tym tomie Cole równie często zabiera głos, co Oakley, ponieważ to już nie jest tylko jej historia – a ich dwojga. Dodatkowo w polskim wydaniu znalazło się także miejsce na krótkie opowiadanie “Silent Night” traktujące o historii Donnelly’ch i Bensonów kilka lat po zakończeniu procesów.

Uważam, że seria “Silence” to bardzo ważna cegiełka w całym gatunku young adult. Natasha Preston drugim tomem po raz kolejny udowodniła, że prawdopodbnie nikt jak ona potrafi przybliżyć młodym kobietom ich zagrożenia, problemy, pisząc o nich w taki sposób, aby łatwo się z nimi utożsamić. “Broken Silence” nadrabia także wyjątkowo dobrze napisanymi postaciami, wiarygodnymi w każdym względzie, sprawiając, że przedstawiony romantyzm nie jest przesłodzony. Mam nadzieję, że każdy z Was spotka swojego Cole’a lub swoją Oakley, ale nikt nie przeżyje tego, przez co musiała przejść główna bohaterka. Oby więcej takich pozycji w tym gatunku.

Ocena: 8/10

Ewa Nowicka

Ewa Nowicka

Mam zbyt wiele planów na siebie i nie mogę się zdecydować, który jest najlepszy.
Serialoholiczka uważająca, że kultura popularna jest równie ważna co ta niszowa, a czasem snobistyczna. Na zmianę odwiedza operę i multipleks w poszukiwaniu blockbusterów.
Miłośniczka literatury wszelakiej i stała bywalczyni koncertów.
Absolwentka filmoznawstwa na UŁ. Kosmetyczka. Menadżer sieci sklepów Drogerie Noel.
Publikuję również na: secretum.pl, duzeka.pl oraz filmaster.pl
Ewa Nowicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *