Recenzja książki “Pierwszy Róg”, pierwszego tomu “Tajemnic Askiru” Richarda Schwartza: elfy i rycerze zamknięci w hotelu ze “Lśnienia”

Czego można oczekiwać po doskonałym fantasy? Wartkiej akcji i charakterystycznych, a może niekiedy kontrowersyjnych bohaterów? Smoków, elfów, magii, krasnoludów? Co może przekonać czytelnika do zagłębienia się doszczętnie w świat przedstawiony? Co sprawia, że “Pierwszy róg” czyta się jednym tchem? Czy można się w nim dopatrzeć gatunkowego miszmaszu?

Daleka Północ, osamotniona gospoda. Do kilkunastu ludzi, którzy się w niej zatrzymali dociera burza śnieżna. Niestety, grupa osób, które nie powinny razem przebywać w jednym pomieszczeniu została na siebie skazana. Stary rycerz Havald, czarodziejka Leandra, mroczna elfka, gospodarz wraz z córkami, banda rzezimieszków wraz z przerażającym hersztem i żołnierze – wszyscy podróżnicy zostają odcięci od świata za sprawą przyjmującego mrozu i zasypania gospody przez śnieg. Już pierwszej nocy ich spokój zostaje zburzony. Stajenny zostaje zabity, a ślady wskazują, że w gospodzie czai się bestia. Czy każdy jest tym, za kogo się podaje? Kto jeszcze zginie? Jakie tajemnice gospody zostaną odkryte? Czy legendy opowiadane z pokolenia na pokolenie mają z tym coś wspólnego?

Powieść Richarda Schwartza to świetne połączenie gatunkowe – klaustrofobicznego thrillera z fantasy. Początkowo zaczyna się niewinne. Poznajemy jakieś królestwo, krążące po świecie legendy, przedstawieni zostali najważniejsi podróżnicy… Lecz gdy tylko zaczynamy czuć ciasny, przenikliwy klimat dowiadując się, że bohaterowie prędko nie wyruszą w drogę, zaczyna się prawdziwy rollercoaster emocji i domysłów. Nie mamy pojęcia, jaka tajemnica czeka nas na kolejnej stronie czy ktoś zginie, czy komuś stanie się krzywda, jaka prawda z zamierzchłych czasów zostanie odkryta.

Duszność i przejmujący mróz, które towarzyszą bohaterom szybko udzielają się czytelnikowi. Namacalność prostych, choć rzetelnych opisów, to ogromny atut ukazujący powieść Schwartza jako tekst kultury oddziaływający na wszystkie zmysły. Ba, nawet sprośne uwagi mrocznej elfki wydają się dość sensualne. Przy czym “Pierwszy róg” tworzą przede wszystkim szybkie, gęste, inteligentne, często przepełnione bystrym humorem lub ironią dialogi definiujące charakter postaci tak samo, jak ich poczynania.

Znajdziemy tutaj niekoniecznie oczywistych, acz bardzo wyrazistych bohaterów. Havald to chyba najbardziej niejednoznaczna postać w powieści, do której mimo to łatwo zapałać sympatią. Mędrzec z każda kolejna chwila staje się bardziej pokorny wobec nadchodzącego szaleństwa, które przeczuwa od nadejścia burzy. Dżentelmen, który chowa swoje uczucia głęboko pełen jest skrajności, co czyni go postacią interesująca nie tylko dla czytelników, ale także dla pozostałych bohaterów. To także z jego perspektywy poznajemy bieg wydarzeń. Barwnych postaci jednak jest o wiele więcej, z czego najbardziej fascynujący okazał się dla mnie karczmarz, jego córki oraz mroczna elfka.

Książka wciąga także za sprawą logicznego ułożenia przedstawionego świata. Początkowo wydawało mi się, że autor niepotrzebnie wrzuca czytelnika na głęboką wodę przez co pierwsze rozdziały dość trudno się trzyma. Jednak już po kilkudziesięciu stronach sytuacja ulega znaczącej poprawie oraz sprawnie zaczynamy poruszać się w świecie magii, krasnoludów i krain. Pomaga także podręczny słowniczek, który znajdziemy na końcu powieści.


“Pierwszy róg” to jedna z najlepszych powieści fantasy, jaką dane było mi przeczytać w ciągu ostatnich lat. Wygrywa przede wszystkim aurą tajemniczości oraz powolnym odsłanianiem kart, co utrzymuje czytelnika przy lekturze. Wykreowany świat przyciąga swoją konsekwencją, a jednocześnie umiejętnym dotarciem do odbiorcy. Kreatywna koncepcja nie ociera się o banał, a jednocześnie jest zrozumiała na każdym poziomie lektury. Znajdziecie tutaj wszystko, co reprezentować powinno dobre fantasy – a nawet więcej.

Ocena: 9/10

Ewa Nowicka

Ewa Nowicka

Mam zbyt wiele planów na siebie i nie mogę się zdecydować, który jest najlepszy.
Serialoholiczka uważająca, że kultura popularna jest równie ważna co ta niszowa, a czasem snobistyczna. Na zmianę odwiedza operę i multipleks w poszukiwaniu blockbusterów.
Miłośniczka literatury wszelakiej i stała bywalczyni koncertów.
Absolwentka filmoznawstwa na UŁ. Kosmetyczka. Menadżer sieci sklepów Drogerie Noel.
Publikuję również na: secretum.pl, duzeka.pl oraz filmaster.pl
Ewa Nowicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *