Wywiad z Marcinem Brzostowskim, autorem książki “Złote spinki Jeffreya Banksa”: zero ściemy, zero beznadziejnych opisów

Marcin Brzostowski, lat 49.  Laureat konkursu Ad Absurdum zorganizowanego przez wydawnictwo Indigo. Autor powieści “Pozytywnie nieobliczalni”, “Radio “Miłość” nadaje!” oraz “I tak skończymy w więzieniu! czyli Tryptyk Polski (bez trzeciej części)” (e-book). Miłośnik krótkich form literackich, komiksu posiadający sporą wiarę w kreatywne myślenie czytelnika.

Ewa: Marcinie, dlaczego zdecydowałeś się na self-publishing? Czy myślałeś kiedyś o współpracy z jakimś wydawnictwem?

Marcin: Ewo, ale ja nie jestem self-publisherem. Co prawda od kilku lat wydaję swoje książki głównie w formie e-booków, ale czynię to w normalnym wydawnictwie, tylko że jest to wydawnictwo internetowe (E-bookowo). Jest to kolejne wydawnictwo, z którym współpracuję i zapewniam Cię, że jest to najlepsze istniejące na rynku wydawnictwo zajmujące się e-bookami.

E: Skąd wzięło się u Ciebie zacięcie komiksowe, które zauważalne jest już po przeczytaniu kilku akapitów Twoich książek?

M: Fajnie, że poczułaś ten klimat, bo faktycznie tworząc historie na papierze, ciągle mam przed oczami ich wizualizację. Lubię komiksy, ich prosty i wyrazisty przekaz. Zero ściemy, zero beznadziejnych opisów. Treść, to znaczy jedziemy z opowieścią od początku do końca. Szczerze. Przy okazji oszczędzamy drzewa.

E: Dlaczego decydujesz się wyłącznie na krótkie formy? Czy przymierzałeś się kiedyś do napisania dłuższej powieści?

M: Ewo, ja po prostu koncentruję się na treści i nie lubię tracić czasu na opisywanie czegoś, co może wyobrazić sobie sam Czytelnik. Piszę dla ludzi inteligentnych, posiadających wyobraźnię, kreatywnych. Poza tym niech każdy odmaluje sobie moją historię na swój własny sposób. Bawmy się tekstem wspólnie.

E: Czy istnieje szansa na kontynuację historii Ezekiela Horna? Czy planujesz rozwinąć historię któregokolwiek ze swoich bohaterów?

M: Kilka osób już mnie o to pytało, ale szczerze mówiąc to wątpię. „Złote spinki Jeffreya Banksa” są zamkniętą opowieścią. O gangsterach na pewno jeszcze napiszę, ale to już będzie nowa historia.

E: Jak myślisz, dlaczego polscy czytelnicy tak sceptycznie podchodzą do self-publisherów? Czy ten trend można odwrócić?

M: Nie jestem self-publisherem, chociaż wiele osób tak właśnie myśli. Pewnie dlatego rozumiem trud self-publishera, na którego głowie jest wszystko, czyli pisanie, produkcja książki, dystrybucja, reklama i marketing. Podziwiam ludzi, którzy są w stanie ogarnąć to wszystko, a ich książek nie zobaczysz nigdy na półce w topowej księgarni. Myślę, że Czytelnicy nie mają pojęcia o tych wszystkich „sprawach” związanych z produkcją i reklamą książki. W Polsce czytanie książek jest poza tym czynnością elitarną, na pewno nie popularną. Dlatego los self-publishera widzę wyłącznie w ciemnych barwach.

E: W swojej recenzji podzieliłam się skojarzeniami, jakie towarzyszyły mi podczas lektury „Złotych spinek Jeffreya Banksa”. Czy możesz zdradzić, jakie teksty kultury Cię inspirują w głównej mierze? Z czego lubisz czerpać natchnienie?

M: Natchnienie czerpię ze wszystkiego co mnie otacza. Są to dobre i złe doznania. Gdybym słuchał disco-polo albo oglądał seriale o miłości, to pewnie nie napisałbym niczego, co chciałabyś przeczytać. Na szczęście kręcą mnie tacy nudziarze, jak Kurt Vonnegut, Charles Bukowski, Hrabal, Camus i jeszcze kilku innych wymiataczy kultury. Wciąż słucham Brygady Kryzys, Kultu, czy Dezertera. Jestem chłonny wszystkiego, co niesie ze sobą jakąkolwiek nieprzemijającą wartość.

M: Ewo, bardzo dziękuję za wyjątkowo miłą rozmowę. Pozdrawiam!

Marcinie, dziękuję za rozmowę!  A teraz pytanie do Was – chcielibyście, aby na naszej stronie ukazywało się więcej wywiadów z polskimi autorami? 🙂

Ewa Nowicka

Ewa Nowicka

Mam zbyt wiele planów na siebie i nie mogę się zdecydować, który jest najlepszy.
Serialoholiczka uważająca, że kultura popularna jest równie ważna co ta niszowa, a czasem snobistyczna. Na zmianę odwiedza operę i multipleks w poszukiwaniu blockbusterów.
Miłośniczka literatury wszelakiej i stała bywalczyni koncertów.
Absolwentka filmoznawstwa na UŁ. Kosmetyczka. Menadżer sieci sklepów Drogerie Noel.
Publikuję również na: secretum.pl, duzeka.pl oraz filmaster.pl
Ewa Nowicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *