Recenzja książki Ireny Stanisławskiej ,,Najsztub i Sumińska. O Polsce, strachu i kobietach”: dwa bieguny przy jednym stole

Wywiady rzeki są jednym z moich ulubionych rodzajów rozmów, ponieważ nie są krótkie, można w nich pozwolić naszemu rozmówcy się ,,rozkręcić” i wypytać go o większość rzeczy, które interesują, aby krok po kroku dowiedzieć się i odkrywać nowe karty. To właśnie podczas takich wywiadów na świat wychodzą nowe informacje. Osoba przeprowadzająca taki wywiad musi być profesjonalistą w 100% – dba o dobrą i komfortową atmosferę, tak by rozmowa był jak najmniej sztuczna, przygotowuje dużo tematów i pytań (gdyby rozmówca, nie był skory do dzielenia się), poza tym musi być cierpliwa i budzić zaufanie tak, by pozwolić rozmowie płynąć. W przypadku książki, którą miałam przyjemność czytać, mamy dwóch rozmówców  – Piotra Najsztuba i Dorotę Sumińską i jednego prowadzącego – Irenę Stanisławską. Postacie zostały tak dobrane, by nie zgadzały się ze sobą w każdej kwestii, by mogły dyskutować. Zestawienie dwóch różnych osób – Pani Dorota to kobieta-altruista we wszystkim szukająca dobra, z zawodu weterynarz i miłośniczka zwierząt, a Pan Piotr to natomiast twardy mężczyzna, nie przywiązujący dużej wagi do relacji międzyludzkich, dziennikarz, który nie boi się niczego.

Pani Irena zadbała o to, by z rozmowy wynieść jak najwięcej i udaje jej się to perfekcyjnie! Dobiera tematy tak, by wywołać jak najwięcej punktów różniących obie osoby. Po pierwsze skupia się na różnicach pomiędzy człowiekiem, kobietą i mężczyzną, jakie jest rozumienie ogólne, kulturowe, jak mężczyzn widzą kobiety i jak to jest na odwrót. Kolejnym ważnym tematem to potrzeba bycia w społeczeństwie, obcowanie z innymi ludźmi. Tutaj, ale także w całej książce, Pani Dorota będzie odnosiła się do ciekawostek z  życia zwierząt i przenoszenia ich zachowań na ludzi. Znajdziemy wiele trafnych porównań do stada, wartości, bycia przywódcą, budowania indywidualizmu w grupie, zdolności do poświęceń, czy nawet do walki. Dowiemy się, czy człowiek rzeczywiście jest taki najmądrzejszy, jak myśli. Bardzo ważnych tematów dotknie Pani Irena rzucając temat rodziny i autorytetów – jest to rozdział, w którym nie tyle dojedzie do spięć pomiędzy  Sumińską i Najsztubem, tyle będziemy mogli zaobserwować i poznać dwa różne typy myślenie i poglądy na świat, które starają się ze sobą porozumieć, a co najważniejsze zrozumieć przeciwne od swoich podejście do życia i świata.

Dowiemy się wielu ciekawych rzeczy, oprócz ciekawostek ze świata zwierząt, kto jest najlepszym kucharzem, dlaczego Piotr Najsztub nie przywiązuje się do rzeczy materialnych, nie wiąże się z ludźmi na długo, czemu nie ma go w ,,Polityce” i co czuł, gdy wisiało na niego ,,zlecenie”.

,,Najsztub i Sumińska” to świetnie przeprowadzony wywiad rzeka, dotykający wielu bardzo ważnych i istotnych w dzisiejszych czasach tematów, to świetne zestawienie dwóch różnych typów osobowości, bo gdyby rozmawiać miały osoby podobne do siebie, to zapewne tylko by sobie przytakiwały, a tak jesteśmy świadkami inteligentnej, dorosłej wymiany zdań, doświadczeń i prób przekonywania do swojego znania. Choć czasem niektóre punkty widzenia mogą nas drażnić i nie będziemy się zgadzać, to i tak warto spojrzeć na dane tematy właśnie z różnych stron i dowiedzieć się, jak to wygląda według innej osoby. Dlaczego na przykład nie każdy jest stworzony do roli rodzica, a społeczeństwo tak bardzo naciska na tworzenie rodzin – lepiej nie być rodzicem, niż być złą matka, czy złym ojcem i krzywdzić dziecko. To jeden z przykładów, a resztę znajdziemy w książce.

Ocena: 7/10

Karolina Rybińska

Karolina Rybińska

Zostałam wychowywana w miłości i szacunku do książek, pałam tym uczuciem do dziś. Ciągle boję się, że nie staczy mi życia na wszystko, co chciałabym przeczytać, dlatego chłonę książki jak gąbka. Thrillery, horrory, kryminały i literaturę współczesną, fantastykę – lubię przeplatać rodzaje, żeby nie popaść w monotonię. Prywatnie dążę do własnej biblioteki. Skończyłam dziennikarstwo i po dwóch latach przerwy od studiów postanowiłam wrócić na zupełnie inny kierunek – logistykę. Po intelektualnych wojażach przelewam siódme poty na siłowni, a to crossfit, a to sztangi albo sztuki walki.
Karolina Rybińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *