Recenzja książki “Charlie Chaplin” Petera Ackroyda: subiektywna biografia

Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź książki Petera Ackroyda, wiedziałam, że musi ona trafić na moją półkę.Postać Charliego Chaplina istniała w moim życiu od samych początków mojej fascynacji filmem, a także przyczyniła się do wybrania kierunku studiów. Nigdy jednak nie miałam okazji sięgnąć po biografię artysty (prawdopodobnie stało się tak dlatego, że po prostu nie lubię czytać czyichś życiorysów i zazwyczaj takie pozycje mnie nudzą). „Charlie Chaplin” to treściwa pozycja, która odsłania zarówno te pozytywne aspekty życia legendy, jak i jego mroczne strony.

Dzięki Ackroydowi śledzimy żywot artysty od jego narodzin aż do śmierci, poznając zarówno jego stronę prywatną, jak i zawodową. Jedna z pierwszych legend kina i niekwestionowana jego ikona, Charlie Chaplin, to suma wzlotów, upadków, temperamentu, a także szaleństwa. Autor prezentuje najważniejsze momenty z jego życia, decydując się przy tym niekiedy na odautorskie, subiektywne komentarze, które jawnie prezentują jego stosunek do artysty.

Ackroyd umiejętnie wykazał, że nie można mówić o twórczości Chaplina bez znajomości jego życiorysu.Wychowywał się w biedzie i ubóstwie, razem z bratem trafiali do niejednego ośrodka wychowawczego, ponieważ ojciec nie był obecny w ich życiu, a mama większość czasu spędzała w placówce dla umysłowo chorych. Jego dzieciństwo stało się prawdopodobnie inspiracją do powstania „Charliego trampa”, który w czasie swojej świetności był sławniejszy niż brytyjska królowa. Miało to również wpływ na podejmowane przez niego tematy w późniejszych filmach, takich jak „Gorączka złota” czy „Dzisiejsze czasy”. Mimo, że posiadał olbrzymi majątek, na zawsze w środku pozostał małym Charliem bez domu i rodziców.

Hasło na tylnej części okładki brzmi „Wielki artysta, mały tyran – sugestywna biografia Petera Ackroyda oddaje sprawiedliwość osobie Charliego Chaplina”. O ile pierwsza część zdania sprawdza się w stu procentach, o tyle samo oddawanie sprawiedliwości legendzie kina pozostawia wiele do życzenia. Bowiem autor biografii nie ukrywa swojego stosunku do Chaplina. Za wszelką cenę stara się zdyskredytować jego zasługi, poświęcając więcej miejsca rozpisywaniu się na temat porażek aktora. Nie stroni od pejoratywnych określeń, nie sili się na bycie obiektywnym. Szeroko rozpisuje się na temat jego zdrad, rozwiązłości, zachowania na planie. Niekiedy odnosiłam wrażenie, że autor celowo wybrał takie wypowiedzi ludzi, którzy znali Chaplina, aby jego postać jeszcze bardziej zdyskredytować.

Plusem książki Ackroyda jest jej objętość. Niezwykle zwięzła historia może stać się uzupełnieniem dla fana jednego z największych ikon kinematografii. Autor przytacza wiele anegdot, cytuje przyjaciół artysty, fragmenty autobiografii swojego bohatera, a nawet zapis rozprawy rozwodowej.

W środku znajdziemy jedynie kilka stron, na których znajdują się zdjęcia Chaplina. Szkoda, że nie pojawiały się one tuż obok tekstu, dodatkowo obrazując opisywane wydarzenia (a niekiedy Ackroyd dość szczegółowo opisuje zdjęcia Chaplina).

Niestety, historia Chaplina została stłumiona przez Ackroyda za pomocą jego stosunku do aktora. Choć sięga do różnych źródeł, pozornie stara się przytoczyć różne punkty widzenia, w jego oczach aktor i reżyser raczej pozostał „małym tyranem” niźli „wielkim artystą”. Miejmy jedynie nadzieję, że nikt nie rozpocznie przygody z twórczością mistrza pantomimy od tej biografii. Bowiem „Charlie Chaplin” nie zachęca ani do zapoznania się z jego filmografią, ani do zgłębiania jego życiorysu.

Ocena: 4/10

Ewa Nowicka

Ewa Nowicka

Mam zbyt wiele planów na siebie i nie mogę się zdecydować, który jest najlepszy.
Serialoholiczka uważająca, że kultura popularna jest równie ważna co ta niszowa, a czasem snobistyczna. Na zmianę odwiedza operę i multipleks w poszukiwaniu blockbusterów.
Miłośniczka literatury wszelakiej i stała bywalczyni koncertów.
Absolwentka filmoznawstwa na UŁ. Kosmetyczka. Menadżer sieci sklepów Drogerie Noel.
Publikuję również na: secretum.pl, duzeka.pl oraz filmaster.pl
Ewa Nowicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *