Recenzja książki Raphaelle Giordano ,,Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno”: Coaching na fali

Książki coachingowe stały się ostatnio bardzo popularne i na czasie. Doradzają nam wszyscy i we wszystkim – celebryci, lekarze, doktorzy, psychologowie, podróżnicy. Ułatwiają i pokazują nam świetne rozwiązania na co dzień, w każdym aspekcie naszego życia – jak być szczęśliwym, jak dbać o dobre relacje z partnerem/dzieckiem/teściową/kolegami z pracy itd., jak podlewać kwiatki, jak dobrze organizować sobie czas, jak dobrze spać. Równie dobrze moglibyśmy wstawać i kłaść się i dla każdej minuty naszego życia znaleźć świetną poradę z książki-poradnika coachingowego. Przecież Ty możesz wszystko, to tylko Twój umysł Cię hamuje i jesteś zwycięzcą! Nigdy nie czytałam tego typu książek, tak więc kiedyś musi być ten pierwszy raz i postanowiłam  go przeżyć z Raphaelle Giordano ,,Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest jedno”.

Poznajemy historię na pozór szczęśliwej, dorosłej kobiety z mężem, dzieckiem, domem i dobrą pracą. Jednak w tym wszystkim, co z boku może nam się wydawać, że powinno przynosić jej szczęście, przyprawia ją o smutek i brak chęci do życia. Kłóci się z mężem, nie może porozumieć się z dorastającym synem, prowadzenie domu to jej jedyne zajęcie po pracy, która nie daje satysfakcji. Pewnego dnia poznaje tajemniczego rutynologa –  Claude, który zaczyna ją uczyć, jak odkrywać siebie i swoje szczęście na nowo. Każe robić jej rzeczy, które zapewne będą znane większości czytelnikom – czyli zapisywanie swoich słabych i mocnych stron, pozytywnych rzeczy robionych codziennie, a także ustalanie celów. Za każdy kolejny etap Camille otrzymuje od swojego rutynologa odpowiedniego koloru zawieszkę. Z dnia na dzień kobieta staje się coraz bardziej pewna siebie, stara się przełamywać rutynę i biec po swoje szczęście i piękne życie.

Przyznaję, że książkę czyta się lekko. Niestety nie wyróżnia się ona niczym – zawiera takie kroki, o jakich uczyłam się na lekcjach w szkole, czy mogłam wyczytać w pismach kobiecych – czyli zapisuj wady i zalety, codziennie powtarzaj sobie, co dobrego przyniósł ci dzień, doceniaj każdą chwilę, rób to, co cie satysfakcjonuje. Poza tym sama nazwa rutynolog przyprawia mnie o ciarki, bo co to za opis? Człowiek, który zajmuje się przełamywaniem rutyny? Może Camille powinna pójść do lekarza psychologa, a nie uczyć się od przypadkowego mężczyzny? Ale nieważne, chodzi o to, by jego metody przynosiły skutki, co oczywiście dzieje się z dnia na dzień – magia!

Książkę czyta się przyjemnie, bo nie jest wymagająca, jednak czasami musiałam omijać niektóre fragmenty, które przyprawiały mnie o ciarki, ponieważ nie lubię takich ,,oklepanych” prawd, które są powielane przez każdego, jak na przykład ,,rzuć pracę i zacznij robić to co kochasz” (oczywiście nasza bohaterka spełnia i to marzenie).

Przekonałam się, że tego typu lektury nie są dla mnie. Może dlatego, ze nie potrzebuję zmieniać nic w swoim życiu i żadne porady nie są mi potrzebne, nie muszę na siłę przekonywać się, że moja codzienność i relacje międzyludzkie, czy spełnianie marzeń idą w jak najlepszym kierunku. Ta pozycja jest bardziej przeznaczona dla kobiet, które chcą przełamać swoją rutynę i oprócz monotonnego i pomimo nie zawsze udanego życia rodzinnego, czy to zawodowego, pragną zmienić coś w swoim życiu. Jeżeli porady zawarte w ,,Twoje drugie życiu, zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno” pomogą choć jednej kobiecie wyjść na prostą i zmienić swoją codzienność, to mogę być pewna, że nie została ona napisana na darmo.

 

Ocena: 7/10

 

Karolina Rybińska

Karolina Rybińska

Zostałam wychowywana w miłości i szacunku do książek, pałam tym uczuciem do dziś. Ciągle boję się, że nie staczy mi życia na wszystko, co chciałabym przeczytać, dlatego chłonę książki jak gąbka. Thrillery, horrory, kryminały i literaturę współczesną, fantastykę – lubię przeplatać rodzaje, żeby nie popaść w monotonię. Prywatnie dążę do własnej biblioteki. Skończyłam dziennikarstwo i po dwóch latach przerwy od studiów postanowiłam wrócić na zupełnie inny kierunek – logistykę. Po intelektualnych wojażach przelewam siódme poty na siłowni, a to crossfit, a to sztangi albo sztuki walki.
Karolina Rybińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *