Recenzja książki “Beauty & Food” Emilie Hebert: filozofia zdrowego odżywiania

W dobie ,,zdrowego odżywiania się” , mody tylko i wyłącznie na zdrowe jedzenie łatwo się pogubić. Co, niestety, zdarza się także i mi. Jednak staram się oddzielać pseudo-bełkot od tych naprawdę mądrych porad. Mówi się, że jesteś tym, co jesz i dużo w tym prawdy, bo jeżeli jemy śmieciowe posiłki, to od razu odbija się to na naszej skórze, włosach i ogólnym samopoczuciu. Lecz, czy aby na pewno jedzenie samego zdrowego jedzenia – czyli jak nam się może wydawać – warzyw i owoców przyniesie zbawienne skutki dla naszego organizmu? A może wręcz odwrotnie? Postanowiłam to sprawdzić w książce ,,Beauty & Food” Emilie Hebert.

Książka podzielona jest na dwie części – pierwsza to program odnowy, a druga to przepisy. W tej pierwszej znajdziemy wiele porad  i wyjaśnień. Przede wszystkim dowiemy się, że beauty & food to nie tylko sposób odżywiania się, ale także styl i filozofia życia. Wystarczy przyswoić sobie kilka zasad, a wiele rzeczy stanie się prostszych! Dowiemy się, jakie są top 10 produktów z kategorii beauty & food , jak dokładnie wpływają na naszą skórę, włosy i paznokcie, jakich makro i mikroelementów nam dostarczają, jakim produktom mówimy ,,tak”, a którym stanowcze ,,nie” i dlaczego.  Ciekawa jest tabelka (która kojarzy mi się trochę z czasami przyrody w podstawówce) z rodzajami witamin i źródłami ich występowania.  Autorka dla każdego typu skóry – tłustej, przesuszonej, włosów suchych, wypadających ma oddzielne propozycje, jak im pomóc i jakie środki powinny wpłynąć korzystnie na nasze problemy.

Druga część to przepisy i DIY – czyli do it yourself – własnoręcznie robione kosmetyki. Każdy z nich ma zapisane swoje zastosowanie, na co pomaga, np. jedna sałatka zapobiega starzeniu się skóry, a kolejna nas dotleni. Znajdziemy też ciasto poprawiające koloryt skóry, a co najciekawsze – antystresową sałatkę. Czyż to nie zmieni naszego życia? Niestety, ale nie, lecz dzięki takiemu przedstawieniu przepisów książka wydaje się być ciekawsza i wpasowująca się w temat. Część druga podzielona jest porami roku (co zaobserwowałam w większości książek kucharskich).  Plusem okazały się pomysły na wykonywanie kosmetyków w domu, bo jak przecież wiadomo  właśnie naturalne składniki są najlepsze, a nie te pełne chemikaliów. Kolejną rzeczą, która sprawia, że ,,Beauty & Food” zasługuje na uwagę, jest wprowadzenie przed każdą porą roku opisu, jak zachowuje się nasz organizm w danym momencie, na co powinniśmy zwracać szczególną uwagę i jak działać w określonej porze.

To, co lubię w takich książkach to ilustracje. Również i ta pozycja mnie pod tym względem nie zawiodła – zdjęcia idealnie współgrają z tekstem, czcionką czy nawet kolorystyką – nic nie jest przypadkowe, a wszystko tworzy jedną spójną całość. Dzięki temu mogę przeglądać i wybierać w przepisach. A co do samych potraw – większość jest prosta w wykonaniu, nie zajmuje nam dużo czasu (dla człowieka, który jest ciągle zabiegany wprost rozwiązanie idealne), ale przede wszystkim sprawia, że chcemy jeść zdrowo! Wszystko wygląda tak pięknie, pożywnie i apetycznie.

Podsumowując ,,Beauty & Food” to kolejna książka, która wpisuje się w modę na zdrowe żywienie, jednak podchodzi do tego tematu bardziej od strony filozofii i stylu życia. Stara się wprowadzić w nasze życie złote zasady, tak byśmy wyeliminowali to, co nie jest nam potrzebne. Pozycja ta nie jest obowiązkowa dla wszystkich  – wiele podobnych przepisów znajdziemy w innych książkach, ale jest na pewno  świetnym uzupełnieniem na półce dla każdego zakręconego na punkcie zdrowego odżywiania czytelnika.

Ocena: 8/10

Karolina Rybińska

Karolina Rybińska

Zostałam wychowywana w miłości i szacunku do książek, pałam tym uczuciem do dziś. Ciągle boję się, że nie staczy mi życia na wszystko, co chciałabym przeczytać, dlatego chłonę książki jak gąbka. Thrillery, horrory, kryminały i literaturę współczesną, fantastykę – lubię przeplatać rodzaje, żeby nie popaść w monotonię. Prywatnie dążę do własnej biblioteki. Skończyłam dziennikarstwo i po dwóch latach przerwy od studiów postanowiłam wrócić na zupełnie inny kierunek – logistykę. Po intelektualnych wojażach przelewam siódme poty na siłowni, a to crossfit, a to sztangi albo sztuki walki.
Karolina Rybińska

2 przemyślenia nt. „Recenzja książki “Beauty & Food” Emilie Hebert: filozofia zdrowego odżywiania

  1. Jestem łasuchem i ciężko mi przychodzą jakiekolwiek diety cud. Może w tej książce znajdę coś więcej, niż tylko “mniej żreć” 😉 Tym bardziej, że lato już puka do drzwi dosyć głośno 😉

  2. Drogie panie odchudzanie proponuje zaczac od motywacji, jak potrzebujecie cos na motywacje, poszukajcie sobie w gogle; odchudzanie przed i po by sasetka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *