Recenzja książki “Tajemnica zamku”, pierwszego tomu sagi rodu Cantendorfów Krystyny Mirek: romans, śmierć i tajemnice

saga-rodu-cantendorfow-tom-1-tajemnica-zamku-b-iext47447486Czasem potrzebujemy się oderwać od świata rzeczywistego, nawet od literatury ,którą czytamy na co dzień i zrobić coś ,,na opak”. Nawet nasz mózg domaga się tzw. „resetu” . I takim właśnie literackim odmóżdżaczem jest ,,Tajemnica zamku” Krystyny Mirek – książka nawet została przedstawiona jako pozycja ,,lekka”, dlatego nie wymagam od niej górnolotnych treści, ani tego, że wniesie coś ważnego do mojego życia i wywróci je do góry nogami. Miałam nadzieję, że umili mi czas; sprawi, iż na chwilę oderwę się od tego, co czytam zazwyczaj, czyli od fantastyki, kryminału i zaprowadzi mnie do świata intryg, możnowładców, romansów i zamkowego życia. Czy to się udało?

Każda z poślubionych przez hrabię kobiet po pewnym czasie umiera w niewyjaśnionych okolicznościach, jednak nie można go za nic oskarżyć, ponieważ są to zazwyczaj przyczyny naturalne. Jednak dziwnie składa się, że wszystkie po kolei odchodzą. Kolejne boją się go poślubić, a mężczyzna musi mieć przecież potomka. Dlatego też rodzina Miltonów, będąca na skraju bankructwa, chce, aby ich najmłodsza córka wyszła za hrabiego Aleksandra, co pomogłoby im pozbyć się przeogromnych długów. Jak to zazwyczaj bywa córka ma już miłość swojego życia i ani na myśl jej nie przyjdzie, żeby zostać żoną hrabiego. Kochanka Aleksandra – Isabelle – jest mężatką, lecz jej mąż nie przywiązuje do niej wielkiej wagi. Dla niej zaś liczy się, że jest starszy i ma ogromny majątek, który po jego śmierci będzie jej przepisany. Dlatego też ze swoim romansem nie może się za bardzo publicznie obnosić. Jednak, gdy mąż umiera, na jaw wychodzą niespodziewane sekrety, a miłość i związek Izabelle z młodym hrabią staje pod znakiem zapytania.

W ,,Tajemnicy zamku” pojawia wiele barwnych bohaterów – typowych dla tego właśnie gatunku literackiego. Między innymi przedstawione zostają: „wiedźma”, której wszyscy się boją – chodzą nawet plotki, że to ona stoi za śmiercią żon hrabiego;  Izabella – podlotek uwikłany w romans, który wyszedł za mąż wyłącznie dla pieniędzy i swojej wygody; dwie siostry – Kate i Amelia – będące swoimi przeciwieństwami. Pierwsza z nich to raczej chłopczyca, a druga to zakochana romantyczka. Ich rodzice to małżeństwo na skraju bankructwa. Można ich określić jako ludzi, którzy od dawna nie mają ze sobą nic wspólnego i nie dzielą nawet ze sobą łózka, a łączy ich jedynie formalność oraz potomstwo. W powieści pojawia się także dużo ciotek, dam dworu, które, jak to zazwyczaj bywa, są najmądrzejsze i chcą znaleźć jak najlepszą żonę dla Aleksandra. Gosposia, która wręcz nie może zaakceptować Izabelli i robi jej na złość to najciekawsza reprezentantka służby. Każda z tych postaci została ukształtowana dość sztampowo oraz rozpisana według typowego dla tego typu powieści schematu. Wiemy, czego możemy się po nich spodziewać, ich zachowania i wybory nie będą nas ani dziwić, ani szokować.

Książka Krystyny Mirek jest napisana językiem prostym, takim , jakim powinna – łatwo przyswajalnym dla czytelnika. Odbiorca przy tej lekturze nie powinien zbyt dużo myśleć, a jedynie odprężyć się i bezboleśnie ,,przejść” przez powieść. Przy okazji sami możemy wytężyć nasze komórki i zastanowić się, jakie sekrety kryje w sobie zamek Cantendorów.

,,Tajemnica zamku” to książka nade poprawna, wpisująca się we wszystkie warunki i założenia tego gatunku. Nie zaskoczy nawet niewytrwanego czytelnika, jednak nie powinna nikogo zbytnio zanudzić. Chociaż jest mi bardzo daleko od czytania tego typu książek, to na pewno nie uważam, że jest to lektura zła. Raczej należy do gatunku mniej ambitnych, nastawionych na czystą rozrywkę. Tak, jak wiele osób ogląda seriale w telewizji, typu ,,Na wspólnej” czy ,,M jak Miłość”, to właśnie dla tych osób dedykowana jest książka autorstwa Krystyny Mirek.

Ocena: 6/10

66666

Karolina Rybińska

Karolina Rybińska

Zostałam wychowywana w miłości i szacunku do książek, pałam tym uczuciem do dziś. Ciągle boję się, że nie staczy mi życia na wszystko, co chciałabym przeczytać, dlatego chłonę książki jak gąbka. Thrillery, horrory, kryminały i literaturę współczesną, fantastykę – lubię przeplatać rodzaje, żeby nie popaść w monotonię. Prywatnie dążę do własnej biblioteki. Skończyłam dziennikarstwo i po dwóch latach przerwy od studiów postanowiłam wrócić na zupełnie inny kierunek – logistykę. Po intelektualnych wojażach przelewam siódme poty na siłowni, a to crossfit, a to sztangi albo sztuki walki.
Karolina Rybińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *