Recenzja książki ,,Wszystko jest dobrze w moim świecie” Beaty Pawlikowskiej: kolorowo i mądrze

wszystko-jest-dobrze-w-moim-swiecie-b-iext46998873Zbiór myśli Beaty Pawlikowskiej ,,Wszystko jest dobrze w moim świecie” to zestaw porad, wskazówek, złotych rad i przemyśleń autorki na co dzień. Nie jestem pewna, czy warto sięgać po takie gotowe przepisy. Rady „mądrych głów” i „kołczy”, których zalew w mediach jest ostatnio wszechobecny nieco mnie odstręczają. Poza tym, czy trzeba aż z tej okazji wydawać książkę, by umieścić w niej parę motywacyjnych zwrotów?

Na pewno nasze oko będzie cieszyło samo wydanie książki – piękna grafika i przekłuwająca uwagę okładka. Każda ze stron została dopracowana w najdrobniejszym szczególe – jest bardzo kolorowo. Znajdziemy również charakterystyczne dla Pawlikowskiej żółte karteczki z wypowiedziami i jej rysunki postaci. Co ważniejsze, grafika współgra z treścią, nie jest przypadkowa i dopełnia tekst. Znajdziemy nawet miejsca do notatek, gdzie możemy zapisać własne przemyślenia, postanowienia czy refleksje.

Co do samych porad, to znajdziemy tu dużo mądrych myśli, takich, które na pewno przydadzą nam się, jeżeli tylko będziemy chcieli się do nich zastosować i wprowadzić niektóre w życie. Najbardziej spodobało mi się, że Pani Beata radzi nam, by wyprowadzić siebie i swoje myśli na spacer – pozwolić im pobiegać, być swobodnymi, po prostu odprężyć się i nie myśleć o problemach, słabościach, cieszyć się taką chwilą dla siebie. Sporo znajdziemy w tej książce złotych myśli dla ludzi XXI wieku – zabieganych, zapracowanych, którzy zagubili się w codzienności. Pawlikowska mówi o rzeczach tak oczywistych, jednak często w biegu zapominanych przez nas. O tym, by zatrzymać się na chwilę i na spokojnie pobyć z samym sobą.

Kolejną rzeczą, o której zapominamy to to, by nie podążać za tłumem. Warto niekiedy powiedzieć ,,nie”, zawalczyć o swoje i nie bać się nieznanego. Autorka często podkreśla, by odszukać w sobie balans pomiędzy ciałem a duszą.  O czym jeszcze nagminnie zapomina nasze społeczeństwo? O tym, by cieszyć się z drobnostek, ze słońca oświetlającego nasze dni, ze śpiewu ptaków, czy z tego, że po prostu żyjemy. Tu zgodzę się z Panią Beatą, że większość ludzi chce więcej i więcej, i w pogoni za pieniądzem, władzą zapominają o podstawowych rzeczach, które rozświetlają nasze życie i sprawiają, że jest piękne.

Jednak niektóre ,,mądre zdania” są zbyt ogólne – prawdy oklepane, a nie zawsze sprawdzające się ze względu na charakter – mimo wszystko każdy z nas jest inny. Pawlikowska odradza krzyk – a przecież dla niektórych jest to najlepsza forma oczyszczenia się ze złych emocji i wyrzucenia z siebie wszystkiego, co negatywne – jeżeli nie krzyczymy na kogoś, a do ściany – to czemu by nie? Kolejną ,,prawdą objawioną” jest oklepane powiedzenie ,,nie martw się” – jest to chyba jedno z najgorszych stwierdzeń, jakie możemy powiedzieć osobie, która ma problemy. ,,Będzie dobrze, nie martw się” – ile razy można to słyszeć? Dla niektórych, niekiedy, właśnie to zamartwianie powoduje motywację do działania i rozwiązywania problemów.

,,Wszystko jest dobrze w moim świecie” to zbiór bardzo pozytywny i optymistyczny, ale to zasługa przede wszystkim grafiki oraz pięknego wydania książki. Czytając tę pozycję, czułam się jakbym zażywała pigułkę zbioru mądrych myśli Pani Beaty Pawlikowskiej z jej pierwszych trzech tomów ,,Dżungli” – jeżeli przeczytaliście kiedykolwiek te pozycje, to ,,Wszystko jest dobrze w moim świecie” nic nowego nie wniesie, a nawet może zdenerwować.  Wydaje mi się, że Pani Beacie brakuje pomysłów na siebie i zamiast pisać dobre książki podróżnicze, zabiera się za bycie motywatorką. Oczywiście, nie mogę zaprzeczyć, że jest kobietą mądrą, z doświadczeniem zebranym z różnych kultur, ale może właśnie to przede wszystkim o tym powinna pisać? Jak to powiadają, jak się robi wszystko, to tak naprawdę robi się nic, a według mnie wartko skupić się na jednej rzeczy porządnie. Nie potępiam oczywiście tej pozycji – zależy, kto czego od niej oczekuje – dla osób, które będą co jakiś czas zaglądały na pewno będzie to sporą dawką optymizmu i motywacji. Dla mnie jednak to kolejny motywacyjno-optymistyczny powtarzany wciąż tekst ubrany w piękną szatę graficzną.

Ocena: 6/10

6666

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki:Edipresse Ksiazki_logo (2)

Karolina Rybińska

Karolina Rybińska

Zostałam wychowywana w miłości i szacunku do książek, pałam tym uczuciem do dziś. Ciągle boję się, że nie staczy mi życia na wszystko, co chciałabym przeczytać, dlatego chłonę książki jak gąbka. Thrillery, horrory, kryminały i literaturę współczesną, fantastykę – lubię przeplatać rodzaje, żeby nie popaść w monotonię. Prywatnie dążę do własnej biblioteki. Skończyłam dziennikarstwo i po dwóch latach przerwy od studiów postanowiłam wrócić na zupełnie inny kierunek – logistykę. Po intelektualnych wojażach przelewam siódme poty na siłowni, a to crossfit, a to sztangi albo sztuki walki.
Karolina Rybińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *