Recenzja książki “Xięgi Nefasa. W zaświatach” Małgorzaty Saramonowicz: podróż po średniowiecznych zaświatach

unnamedRzadko sięgam po książki ,,od środka”, czyli serie, których pierwszych części nie czytałam. Jestem raczej osobą dość uporządkowaną i uwielbiam kolejność, przeszkadzają mi raczej odchyły od normy. Jednak z drugiej strony kryje się we mnie dusza szalona, która czasem woli wprowadzić w swoje życie nieco chaosu. Niekiedy uwielbiam łamać nałożone przez siebie reguły i zasady. Dlatego też zabrałam się do książki ,,Xiegi Nefasa” Małgorzaty Saramonowicz, czyli reprezentantkę polskiej fantastyki. Właśnie! Dawno nie sięgałam po ten rodzaj literatury i czułam niesamowitą ekscytację przed wyruszeniem w podróż do innego świata.

Sama okładka jest mroczna, piękna i kryje w sobie mnóstwo tajemnicy. Kolory czarno-czerwone, krwiste, ukazują, że na pewno będziemy mieli do czynienia z podróżą w zaświaty, a nawet zaznamy chwili upiornych. Tajemniczości dopełniają schowane za głównymi postaciami czerwone oczy duchów, zmarłych straszących żywych, na pewno postaci z innego wymiaru. Co do samej fabuły – Pani Małgorzata Saramonowicz postawiła na osadzenie bohaterów w Polsce średniowiecznej za czasów Krzywoustego. Moim zdaniem to niesamowity i chyba rzadko spotykany motyw.

Głównym bohaterem jest Nefas, sługa na dworze Krzywoustego, – zarówno narrator, jak i postać przewodnia – są to jego zapiski, czyli obserwujemy wydarzenia z jego punktu widzenia. Stracił swoją ukochaną kobietę – Rangdę i za wszelką cenę chce ją odzyskać. Aby wrócić jej życie i wyrwać ją ze szponów zaświatów musi chronić trójkę młodych ludzi – Władysława, Jaksę i Albę. Nie byłoby w tym ani nic trudnego, ani nic dziwnego, gdyby nie to, że zadanie nie jest takie proste, jakim się początkowo wydaje. Oprócz chronienia trójki, główny bohater bierze udział w wielu bitwach, wojnach. Drugą postacią jest Duch – mężczyzna albinos, o białych włosach i oczach – nie ma w nim żadnego koloru. Poluje on na Nefasa i chce go unicestwić.

W ,,Xięgach Nefasa” historia łączy się z magią. To, co niesamowite miesza się z tym, co naprawdę się zdarzyło. Wierzenia, pogańskie przesądy i rytuały, jak między innymi wiara w Trygława są opisane wyjątkowo dokładnie. To właśnie jemu Nefas złożył przysięgę. Opis zaświatów, zabobonów również powala na łopatki. Moim ulubionym pojęciem, o którym nie wiedziałam, a bardzo mi się spodobało jest dziwożona oznaczające kobietę kradnącą i przywłaszczającą sobie dzieci od innych kobiet. To właśnie w taki sposób bywali straszeni najmłodsi w tamtych czasach. Cała struktura językowa powieści została świetnie zaplanowana, w każdym, nawet najdrobniejszym detalu mamy możliwość zapoznania się ze średniowiecznymi zwrotami, słowami, nie będącymi już w użyciu. Saramonowicz świetnie oddała i odzwierciedliła język z XII wieku, nie przesadziła z nadużywaniem, wszystko jest zrównoważone, tak byśmy mogli zrozumieć cały tekst.

Koleją godną uwagi rzeczą jest tło historyczne. Ja, jako laik średniowiecznej historii Polski i znający jedynie podstawowe fakty czy daty, siedziałam godzinami na kanapie, nie mogąc przestać czytać. Bardzo dobrze osadzono akcję fantastyczną, wymyśloną na tle prawdziwych zdarzeń, uwzględniając wszystko to,  co naprawdę się wydarzyło, np. bitwę na Psim Polu, walkę pomiędzy państwami.

Co ciekawsze, czytając ,,Xięgi Nefasa” miałam wrażenie, że postacie i ich zachowania przypominają mi trochę te z ,,Gry o Tron” Georga Martina, może właśnie dlatego że w obu przypadkach akcja rozgrywała się na dworach królewskich. Podobieństwo zauważyłam w postaci młodego Władysława, który żądny krwi, nie waha zabić się tych, którzy stoją mu na przeszkodzie. Sława, jako uosobienie Cersei – kobiety pewnej siebie i dążącej do celu po trupach. Dalej patrząc – to stosunki Kościoła do dworu królewskiego, rozpusty jaka tam panowała.

,,Xięgi Nefasa” to również przedstawienie tego, jak bardzo zakochany mężczyzna może poświęcić kilkanaście lat swojego życia na odzyskaniu miłości, można nawet powiedzieć, że lata te wyrzucone są w niepamięć, bo Nefas nie przeżywa ich całym sobą, a jedynie żyje, by odzyskać ukochaną z zaświatów. Czy jednak po tylu latach wszystko będzie takie jak dawniej? Czy uda mu się uchronić trójkę, po ty by znów być z kobietą, którą się pokochało dawno temu?

Bardzo brakowało mi fantastyki tego rodzaju, dawno nie miałam przyjemności oddania się i pochłonięcia w zaświatach razem z bohaterem. Wprost nie mogłam oderwać się od ,,Xiąg Nefasa”, historia jest dobrze napisana, wątki się łączą, ciągle jesteśmy czymś zaskakiwani, nie ma szans na jakąkolwiek nudę, czy chwile zatrzymania się i zastanowienia ,,po co ja to czytam”. Zostajemy oderwani od rzeczywistości i przenosimy się do XII wieku w Polsce. Poznajemy obyczaje, zabobony, wiarę, jak i historię. Wszystko to razem połączone – magia, wiedźmy, duchy, królowie – działa nadzwyczaj dobrze. Również ważnym aspektem są opisy walk – krwawe i przejmujące. Pani Małgorzata nie pieści się z czytelnikiem, tylko uderza z grubego karabinu, nie szczędząc opisów krwawych mordów.

Ocena: 9/10

99999

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję:firm_926_4b942c_big

Karolina Rybińska

Karolina Rybińska

Zostałam wychowywana w miłości i szacunku do książek, pałam tym uczuciem do dziś. Ciągle boję się, że nie staczy mi życia na wszystko, co chciałabym przeczytać, dlatego chłonę książki jak gąbka. Thrillery, horrory, kryminały i literaturę współczesną, fantastykę – lubię przeplatać rodzaje, żeby nie popaść w monotonię. Prywatnie dążę do własnej biblioteki. Skończyłam dziennikarstwo i po dwóch latach przerwy od studiów postanowiłam wrócić na zupełnie inny kierunek – logistykę. Po intelektualnych wojażach przelewam siódme poty na siłowni, a to crossfit, a to sztangi albo sztuki walki.
Karolina Rybińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *