Recenzja książki “Nienachalna z urody” Marii Czubaszek: szybki przegląd życia

Pani Maria Czubaszek zachwyciła mnie już dawno. Zaczęłam interesować się jej osobą dość późno, dopiero gdy zaczęłam oglądać ,,Spadkobierców”, później zaczęłam czytać jej teksty, aż miałam przyjemność być na jej wykładzie na Akademii Sztuk Przepięknych  na Woodstocku. Pani Maria w swoim stylu przeprosiła za spóźnienie, ale musiała skończyć palić papierosa.  Zaczęła od tego, że nienawidzi podróżować i najchętniej zostałaby w domu. Właśnie te puenty i sposób postrzegania świata zachęciły mnie do sięgnięcia po ostatnia książkę satyryczki. ,,Nienachalna z urody” to spis przemyśleń Pani Marii na konkretne tematy społeczne, wspomnienia, znajdziemy tu również rozwinięcie niektórych jej publicznych wypowiedzi. Formuła książki ułatwia […]

Recenzja filmu “Ostatnia rodzina”: naturalnie przerysowani, absurdalni i dziwaczni

  Coraz rzadziej zdarza mi się natrafić na film, po którego seansie uświadamiam sobie wiele rzeczy na swój temat, rewiduje swój idealizm czy światopogląd, a jednocześnie trafia we mnie jak kula armatnia powodując odrzut na kilkaset metrów. Takie filmy często pozbawiają sił witalnych powodując także niemałe zawirowania natury emocjonalnej (a przynajmniej dzieje się tak w moim przypadku). Jednak tkwi w nich ogromna moc, która staje się źródłem samostanowienia siebie. Dlatego musiałam odczekać aż dwa tygodnie dopóki zebrałam wszystkie myśli i zapiski po seansie „Ostatniej rodziny”. To produkcja, która dla mnie okazała się obuchem w łeb i czułym przytuleniem jednocześnie. W […]

Cześć i czołem!

Mówi się, że pożegnania są trudne. Dziś powitania nie wydają się dla mnie łatwiejsze. Trudno było się rozstać z blogiem Rec-en-zen’t, który współtworzyłam przez trzy lata, jednak nie sądziłam, że tak trudno będzie zdecydować się na założenie nowej strony. Ba, założenie! Stworzenie koncepcji i dojście w ciężkich procesach mózgowych do tego, o czym tak naprawdę chciałabym pisać okazało się prawdziwym wyzwaniem. Od mniej więcej dekady moim adresem mailowym jest pop.kultura. Także tak brzmi większość moich loginów na wszelakich portalach społecznościowych, w sklepach internetowych czy serwisach gamingowych. Oczywistym wydała mi się więc nazwa mojego nowego projektu (bo myślę, że tak własnie można nazwać […]